Yep, poniżej Ugoos na tym procesorze.
https://www.youtube.com/watch?v=HyrA3KmcJBU
Może w tym właśnie tkwi problem, że zamiast porównać jedno z drugim, opierasz się na odczuciach, które mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. I później wychodzą takie kwiatki jak np. z Maverickiem...
Gdy był ten sam master danego filmu na DVD i BD różnicę w obrazie robiła głównie wyższa rozdzielczość i lepsza kompresja w tym drugim formacie. Jako, że większość osób miała niewielkie telewizory, przed którym siadali stanowczo w zbyt dalekiej odległości w stosunku do przekątnej to wielu stwierdzało, że nie widzi różnicy, lub jest ona niewielka - a skoro tak to po co dopłacać do spoooro droższego BD. Kolosalną różnicę w obrazie robiła najczęściej sytuacja gdy mieliśmy film na DVD ze starego, najczęściej mocno przefiltrowanego mastera, a na BD pojawił się nowy skan. Czyli dokładnie to samo co mamy obecnie przy BD vs UHD, z tą jednak różnicą, że na UHD sam HDR może zrobić taką różnicę, że kopara opada i aby to odczuć nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej przekątnej, czy siadać z nosem przed ekranem. W związku z tym, będąc w pełni władz umysłowych, stwierdzam, że gdy mamy na jednym i drugim nośniku tego samego mastera, większą różnicę w obrazie robi przeskok z BD na UHD niż z DVD na BD.
Powyższe nie tyczy się tytułów fejk HDR czy tzw. SDR w kontenerze HDR.
https://www.youtube.com/watch?v=HyrA3KmcJBU
(04-02-2025, 22:24)Juby napisał(a): I to jest kolejny przykład dlaczego poprzedni przeskok był większy - nie musiałem niczego porównywać przy zakupie pierwszego Blu-raya. Po chwili obcowania z tym obrazem nie miałem wątpliwości, że czegoś takiego jeszcze nie widziałem (a oglądałem na dwudziestoparucalowym telewizorku Samsunga, niczym specjalnym).
Może w tym właśnie tkwi problem, że zamiast porównać jedno z drugim, opierasz się na odczuciach, które mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. I później wychodzą takie kwiatki jak np. z Maverickiem...

Gdy był ten sam master danego filmu na DVD i BD różnicę w obrazie robiła głównie wyższa rozdzielczość i lepsza kompresja w tym drugim formacie. Jako, że większość osób miała niewielkie telewizory, przed którym siadali stanowczo w zbyt dalekiej odległości w stosunku do przekątnej to wielu stwierdzało, że nie widzi różnicy, lub jest ona niewielka - a skoro tak to po co dopłacać do spoooro droższego BD. Kolosalną różnicę w obrazie robiła najczęściej sytuacja gdy mieliśmy film na DVD ze starego, najczęściej mocno przefiltrowanego mastera, a na BD pojawił się nowy skan. Czyli dokładnie to samo co mamy obecnie przy BD vs UHD, z tą jednak różnicą, że na UHD sam HDR może zrobić taką różnicę, że kopara opada i aby to odczuć nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej przekątnej, czy siadać z nosem przed ekranem. W związku z tym, będąc w pełni władz umysłowych, stwierdzam, że gdy mamy na jednym i drugim nośniku tego samego mastera, większą różnicę w obrazie robi przeskok z BD na UHD niż z DVD na BD.
Powyższe nie tyczy się tytułów fejk HDR czy tzw. SDR w kontenerze HDR.
