(04-02-2025, 21:04)misfit napisał(a): Pierwszym, lub jednym z pierwszych UHD-BD jakie kupiłem i obejrzałem było Sicario. Chwilę później zacząłem porównywać obraz do BD scena po scenie i zbierałem szczękę z podłogi jak duża jest tutaj poprawa w obrazie - juz w scenie otwierającej film szybko zajarzyłem, że w tym całym HDR nie chodzi tyle o mocniej świecące światełka, lecz zupełnie inne rzeczy. Od razu wiedziałem, że HDR to przyszłość. W dalszej części filmu te opowieści o HEVC i 10 bitowej głębi koloru oferującej lepsze przejścia tonalne okazały się prawdą, a nie tylko teorią.Amen.
Nadal jestem zachwycony tą jakością i dla mnie przeskok z BD do UHD jest często znacznie większy niż pomiędzy DVD, a BD (ten sam master). Oczywiście nie zawsze tak jest, są wydania UHD, które oferują minimalną różnicę w obrazie, są też takie, które wg. mnie wypadają znacznie lepiej na BD. Ale to samo praktycznie mogę napisać w kwestii DVD vs BD...
(05-02-2025, 08:16)misfit napisał(a): Może w tym właśnie tkwi problem, że zamiast porównać jedno z drugim, opierasz się na odczuciach, które mogą mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. I później wychodzą takie kwiatki jak np. z Maverickiem...Nic dodać, nic ująć.
Gdy był ten sam master danego filmu na DVD i BD różnicę w obrazie robiła głównie wyższa rozdzielczość i lepsza kompresja w tym drugim formacie. Jako, że większość osób miała niewielkie telewizory, przed którym siadali stanowczo w zbyt dalekiej odległości w stosunku do przekątnej to wielu stwierdzało, że nie widzi różnicy, lub jest ona niewielka - a skoro tak to po co dopłacać do spoooro droższego BD. Kolosalną różnicę w obrazie robiła najczęściej sytuacja gdy mieliśmy film na DVD ze starego, najczęściej mocno przefiltrowanego mastera, a na BD pojawił się nowy skan. Czyli dokładnie to samo co mamy obecnie przy BD vs UHD, z tą jednak różnicą, że na UHD sam HDR może zrobić taką różnicę, że kopara opada i aby to odczuć nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej przekątnej, czy siadać z nosem przed ekranem. W związku z tym, będąc w pełni władz umysłowych, stwierdzam, że gdy mamy na jednym i drugim nośniku tego samego mastera, większą różnicę w obrazie robi przeskok z BD na UHD niż z DVD na BD.
Powyższe nie tyczy się tytułów fejk HDR czy tzw. SDR w kontenerze HDR.
(05-02-2025, 23:39)Mefisto napisał(a): Na Twoim miejscu zrobiłbym inaczej - zamiast porównywać w jedną stronę, zacznij porównywać w drugą. Zacznij oglądać więcej filmów na UHD i potem wróć do BD. Gwarantuję, że o ile nie zawsze będzie to wrażenie przepaści (bo to zależy od wielu czynników, nie tylko od samego znaczka na pudełku), to będzie Ci czegoś brakować.+1. Ja łapię się dokładnie na tym samym. Jak mam obejrzeć coś czego nie widziałem w ramach streamingu w SDR, a wiem, ze istnieje wersja 4K to coraz częściej odkładam seans - albo czekając na wersję 4K w streamingu, albo wypożyczenie filmu w 4K albo nawet okazyjny zakup płytki 4K, bo nie wiem czy do danego filmu jeszcze wrócę, natomiast wiem na podstawie dziesiątek filmów, które widziałem ile stracę wybierając wersję SDR. Oczywiście nie w 100% okazuje się to być prawdą, bo czasem grading HDR-owy jest dość konserwatywny, albo sam film generalnie nie skorzysta aż w takim stopniu z dobrodziejstw formatu UHD z wielu różnych powodów, ale FOMO jest

W przypadku filmów Sony'ego zostaje jeszcze ekstra alternatywa - Sony Pictures Core (dawne Bravia Core), które przy dobrym łączu naprawdę mocno zbliża się do nośnika fizycznego (choć niestety nie ma tam DV
).Jeszcze innym dobrym testem jest obejrzenie sobie wersji 4K, a potem włożenie płytki BD - w przypadku np. tego osławionego Mavericka czuję się trochę jakbym oglądał inny film. To nie zmienia faktu, że BD to nadal przyzwoita jakość, ale po prostu jak na dłoni widać ograniczenia formatu BD.
(05-02-2025, 09:53)Gieferg napisał(a):Spoko, po tym co tutaj dzisiaj przeczytałem właśnie się zorientowałem, że to bez sensu, dlatego to raczej mój ostatni podsumowujący post w tym temacie. Ani przez sekundę nie zamierzałem dyskutować o opiniach, co od samego początku podkreślałem - bo to jest bez sensu, tylko dwie osoby uparły się na to, żeby mylić fakty z opiniami.Cytat:Hmm, nie wiem co innego mógłbym napisaćNajpierw się zastanówmy w jakim celu piszesz to, co piszesz, bo w sumie nie wiem
Cytat: to, że różnice między BD a UHD nie są subiektywne, tylko obiektywneAle mnie one nie obchodzą. Obchodzi mnie tylko i wyłącznie to, jak te dwa formaty subiektywnie odbieram.
Cytat:Tak na marginesie - widziałem, że OLEDa masz od jakiegoś 1,5 miesiąca, tak? Z ciekawości: ile w tym czasie widziałeś filmów na płycie 4K i porównywałeś z BDSiedem. I co z tego? Przecie wyraźnie zaznaczam, że mowa o wrażeniach z kilku filmów, a nie o jakichs prawdach objawionych odnośnie formatu.
(05-02-2025, 21:07)Juby napisał(a): Kolejne insynuowanie mi, że "nie widzę różnicy", znowu Predator, teraz Hulk, wcześniej Mission: Impossible, Die Hard, Ludzie honoru, itd. Cały czas podajesz przykłady remasterów, które pojawiły się TYLKO NA UHD! Podaj mi film, który dostał nowy remaster na UHD, ale też ten sam remaster na Blu-ray (i nie ze skopaną konwersją HDR->SDR) i dopiero wtedy mogę włączyć to UHD i porównać do Blu (tak, jak przy najnowszych produkcjach filmowych). Wtedy będę w stanie ocenić czy nowy remaster na Blu aż tak odstaje od wersji 4K i wtedy będzie widać jak na dłoni czy przełomowy jest format, czy to po prostu genialny remaster, który trafił tylko na UHD.Człowieku, masz na płytce tego nieszczęsnego Mavericka. To włóż sobie płytę BD i zobacz ile masz tam przepaleń w highlightsach względem wersji 4K, jaki płaski jest tam zakres dynamiki (bo nie da rady go ścisnąć do tych kilku stopni w SDR) w scenach, które tego szerokiego zakresu potrzebują, albo jak Ci się nie chce to odpal po prostu ten film, gdzie ktoś odwalił gotową robotę za Ciebie: klik.
^ i właśnie dlatego, że nie żyjemy w idealnym świecie, w którym każdy film UHD trafia też w nowym, pięknym remasterze na blu, wszedłem w UHD.
Jeśli tu naprawdę nie widzisz przełomowej różnicy, to wybacz - ale nie mamy o czym rozmawiać, bo to trochę tak, jakbyś nie widział różnicy w poziomach jasności.
(05-02-2025, 21:07)Juby napisał(a): W przypadku UHD jak widać ludzie muszą przytaczać fakty, nity i heatmapy, aby udowadniać, że różnica jest kosmiczna.Nie, nikt nie musi odpalać heatmap ani przytaczać liczb żeby to udowodnić, bo inni to widzą, a Ty nie (albo uparłeś się żeby tego nie widzieć). Te liczby i cyferki, do których się odwoływałem, a które tak Cię zabolały nie miały być źródłem zauważenia różnic 4K vs BD i przełomowości nowego formatu, tylko jej potwierdzeniem (gdyby ktoś tak jak Ty upierał się, że ta różnica jest niewielka). Zakładałem (ale jak widać chyba błędnie), że każdy tu na forum zna i dostrzega różnicę pomiędzy monitorem z jasnością ustawioną na 80 nitów, 100, 200, 300 i tak dalej. I w związku z tym zrozumie (np. w kontekście HDR) przełomowość tego, że czysto teoretycznie: po raz pierwszy w historii dzięki HDRowi 3% ekranu może mieć jasność 500 nitów, 5% w zupełnie innym miejscu może mieć 300 nitów, a cała reszta może np. zostać na poziomie bazowym takim jak w SDR albo na dowolnym innym jak sobie wymyśli kolorysta.
EDIT: To już wprawdzie nie wątek ściśle filmowy, ale jednak jesteśmy w temacie 4K: odpal sobie jakąś produkcję przyrodniczą w UHD, czyli z HDRem i poszerzoną paletą barw (fajne serie są na Apple TV+ czy chociażby Planet Earth) - przecież to jest taki opad szczęki, że daje wrażenie niemal bycia tam, na miejscu! Powrót do tej samej treści bez udoskonaleń formatu UHD (bo sporo skupiliśmy się na HDRze, i może nawet słusznie, bo on jest ważny, ale elementów tej układanki jest więcej!) to jest - z całym szacunkiem - jak cios w zęby...
(05-02-2025, 21:07)Juby napisał(a):(05-02-2025, 19:37)Mefisto napisał(a): Chodzi jedynie o stwierdzenia tego typu, że "różnica jest minimalna" czy "ja nie dostrzegam" albo, że "nie ma rewolucji", bo - o ile ktoś nie pokpił sprawy z wydaniem UHD - to jest fizycznie niemożliwe. I bynajmniej nie chodzi tu o jakieś cyferki stojące za heatmapami czy inne gówno dostępne jedynie po zajrzeniu za kulisy, ale o sam faktI tu skończyłem czytać, bo znowu swoją opinię przestawiać jako "fakt". Oceniasz ludzi od debili, lub od posiadających problemy ze wzrokiem, itd., a nie pojmujesz prostej różnicy czym jest fakt, a czym opinia. Żenujące. To, że uważasz coś za "fizycznie niemożliwe" jest tylko i wyłącznie twoją opinią.

Pomijając oczywiście element wyzywania kogokolwiek, czego nie popieram, to jest dokładnie na odwrót: to Ty masz problem z zaakceptowaniem faktów i liczb, które opisują to konkretne zjawisko i nazywasz to z uporem maniaka opinią, czyli czymś subiektywnym, podczas gdy jest to obiektywnym, niezaprzeczalnym i niepodważalnym faktem. Nikt z nas nie może stanąć na Twoim miejscu i stwierdzić czy to widzisz, ale naprawdę - jeśli nie umiesz dostrzec różnicy w tym, że dany obszar ekranu może świecić z powiedzmy 5-krotnie większą jasnością niż w trybie SDR to jest to tylko Twój problem i to nie znaczy że tak nie jest. Wybacz, ale z tego postu wyżej i z tych:
(04-02-2025, 20:02)Juby napisał(a): W nosie mam ilu bitowe coś tam jest gdzieś tam, jaki jest zakres dynamiki czegoś tam i czy dla bezlusterkowca pełnoklatkowego, czy innego tukana żółtogardłego jest jeszcze cuśtam innego.
(04-02-2025, 22:24)Juby napisał(a): Po raz kolejny - w nosie mam heatmapy, materiały, porównania, kodeki i bitrejty. Niczym takim nie przekonasz mnie do tego, że powinienem mieć inne wrażenia na to, co widzę.
wybija tak niesłychany poziom ignorancji i odporności na wiedzę, że zaczynam się zastanawiać, czy wideo to Twoje hobby czy jakaś obrzydliwa pańszczyzna, którą musisz odrobić jak najszybciej i broń Boże nie dowiedzieć się czegoś nowego.
Ja osobiście zawsze mega się jaram, jak ktoś tu czy na forum blu-ray.com wrzuca jakiś merytoryczny content, z którego sam mogę dowiedzieć się czegoś nowego i rozwinąć swoją wiedzę, ale właśnie widzę, że nie jest to chyba powszechne podejście.
Miało być krócej, a wyszło jak zawsze. Z mojej strony EOT, bo naprawdę te rzeczy, które są tutaj wałkowane to są takie podstawy i fundamenty, że szkoda tracić na to czas - zwłaszcza, jeśli druga strona nie ma ochoty zrozumieć, że opinia != fakt.


