06-02-2025, 08:54
(05-02-2025, 23:39)Mefisto napisał(a): LOL, przecież już Ci pisałem na samym początku - chociażby wszystkie wydanka od Arrow: blu wyglądają z reguły świetnie, po czym UHD wynosi te filmy na wyższy poziom.Nie posiadam żadnego z wymienionych aby sprawdzić
Do tego bardzo proszę: Paris, Texas.
Ale mam The Thing na UHD i wygląda perfekcyjnie.(05-02-2025, 23:39)Mefisto napisał(a): Nie, to po prostu widać - dlatego cała ta dyskusja się rozpętała, bo dwóch takich się zaparło, że jednak nie widaćOdwrotnie, dwóch zaparło się, że gołym okiem widać.
(05-02-2025, 23:39)Mefisto napisał(a): No bo to jest fakt - piszemy o fizycznym zjawisku w postaci wyglądu filmu z HDR i SDR (+rozdzielczość). Opinię to możesz mieć na temat fabuły jakiegoś filmu, a nie tego, że nowsza technologia niewiele oferuje.LOLz. Kamień, który spadał gdy przechodziłeś musiał trochę ważyć, a w unikach jak widać jesteś kiepski.
Nigdy nie napisałem, że format UHD "niewiele oferuje", ani tego, że UHD wygląda tak samo jak Blu-ray. A moim wzrokiem nie musisz zawracać sobie głowy, niedługo minie pięć lat od operacji i jest niemal perfekcyjny (może minus ćwierć dioptrii zostało w prawym)

(06-02-2025, 01:20)Piotrek P napisał(a): Spoko, po tym co tutaj dzisiaj przeczytałem właśnie się zorientowałem, że to bez sensu, dlatego to raczej mój ostatni podsumowujący post w tym temacie. Ani przez sekundę nie zamierzałem dyskutować o opiniach, co od samego początku podkreślałem - bo to jest bez sensu, tylko dwie osoby uparły się na to, żeby mylić fakty z opiniami.Owszem, tymi osobami są @Mefisto i @Piotrek P.
Mavericka nie porównam, bo mam wydanie bez dodatkowej płyty Blu-ray (co już padło w tym temacie). I widać, że nie wyciągasz żadnych wniosków z dyskusji skoro dalej zalewasz nas masą informacji, liczb i procentów, aby udowodnić, że przełomowość formatu jest faktem, choć to, czy jest przełomowy, czy też nie, każdy z nas ocenia we własnym zakresie. A faktów z nim związanych (to o ile wyższą UHD ma rozdzielczość, o ile więcej kolorów, o ile większy kontrast, ile więcej szczegółów w jasnych i ciemnych partiach, o ile żywszy obraz) nikt tutaj nie negował, co podkreślam po raz nie wiem który. Przełomowy to dla mnie taki, który sprawia że staje się dla mnie standardem i nie chcę się już cofać (patrz. Blu-ray) - po blisko czterech latach obcowania z UHD nie mam takiego poczucia. Tyle.
