06-02-2025, 08:59
W przypadku filmów z dinozaurami (czyli coś, co od dziecka uwielbiam) niestety nie ma alternatywy. Z superhero zawsze znajdzie się coś innego do obejrzenia, albo odpuści wszystko, bo tyle tego teraz wychodzi.
Jedyny plus powyższego to strona wizualna (Edwards, wiadomo).
To się ma toczyć na Isla Sorna? Czy kolejny retcon, że Hammond (i tylko Hammond, a nie jakieś Lockwoody!) tworzył dinozaury jeszcze w innym miejscu zanim trafiły na Sornę, a potem do Parku na Nublar?
Jedyny plus powyższego to strona wizualna (Edwards, wiadomo).
To się ma toczyć na Isla Sorna? Czy kolejny retcon, że Hammond (i tylko Hammond, a nie jakieś Lockwoody!) tworzył dinozaury jeszcze w innym miejscu zanim trafiły na Sornę, a potem do Parku na Nublar?
