Dysk, który podlinkowałem ma deklarowanie 600 tys. cykli start/stop. Zakładając, że będzie się go od czasu do czasu uruchamiać, to nie ma szans, żeby zbliżyć się nawet do tej liczby. Natomiast kieszeń, którą podlinkowałem ma od spodu otwory wentylacyjne i nie ma żadnego problemu z przegrzewaniem. Są też obudowy z wiatrakami, ale w sytuacji, kiedy chcesz tylko zrobić kopię i potem dysk wyłączasz, to on się nawet porządnie nie spoci.
NAS ma oczywiście swoje zalety, ale do składowania kopii, do których nie musisz mieć stale dostępu i mogą spokojnie leżakować, to jednak wolę swój sposób. No i oszczędzam na prądzie, podczas gdy NAS ciągnie cały czas.
NAS ma oczywiście swoje zalety, ale do składowania kopii, do których nie musisz mieć stale dostępu i mogą spokojnie leżakować, to jednak wolę swój sposób. No i oszczędzam na prądzie, podczas gdy NAS ciągnie cały czas.
