Obejrzałem Beginsa w 4K - mocno frustrujący seans i zdecydowanie najgorsze 4K UHD z jakim do tej pory miałem do czynienia. Dobrze, że tanio wpadło 
W zasadzie przez większość czasu obraz drażnił "mydlinowatością" (te słynne paskudne ujęcia jakoś nie rzuciły mi się bardzo w oczy na tle całej reszty). Sceny akcji, w których nie ma czasu się dobrze przyjrzeć, wypadały chyba najlepiej, a pod koniec można było niemal zapomnieć o mankamentach, ale w dialogowych bolało... Pod względem kolorów niby lepiej, ale nie wiem czy to wystarczająca rekompensata, w sumie to wątpię. No i co ciekawe, zdaje się, że dołączony Blu-ray wygląda dla mnie mniej irytująco. Na tę chwilę trudno powiedzieć z której płyty pójdzie kolejny seans.
A że dzisiaj jadę z powtórką TDK na BD (mój stary re-frame 2.35:1 z poprawkami ostrości wg przepisu misfita - tylko trochę się boję jak będzie na Oledzie wyglądać kompresja tej wersji, bo nawet na starym TV było ją chwilami widać...), to pewnie szybko nie odczuję potrzeby kolejnego seansu, a więc i 4K upgrade'u.

W zasadzie przez większość czasu obraz drażnił "mydlinowatością" (te słynne paskudne ujęcia jakoś nie rzuciły mi się bardzo w oczy na tle całej reszty). Sceny akcji, w których nie ma czasu się dobrze przyjrzeć, wypadały chyba najlepiej, a pod koniec można było niemal zapomnieć o mankamentach, ale w dialogowych bolało... Pod względem kolorów niby lepiej, ale nie wiem czy to wystarczająca rekompensata, w sumie to wątpię. No i co ciekawe, zdaje się, że dołączony Blu-ray wygląda dla mnie mniej irytująco. Na tę chwilę trudno powiedzieć z której płyty pójdzie kolejny seans.
A że dzisiaj jadę z powtórką TDK na BD (mój stary re-frame 2.35:1 z poprawkami ostrości wg przepisu misfita - tylko trochę się boję jak będzie na Oledzie wyglądać kompresja tej wersji, bo nawet na starym TV było ją chwilami widać...), to pewnie szybko nie odczuję potrzeby kolejnego seansu, a więc i 4K upgrade'u.
