25-04-2025, 07:33
Dla mnie tylko jeden minus, czyli niepotrzebna dłużyzna Andorem na planecie (wiadomo jakiej) i w sumie powtórzenie (anty)dynamiki która juz była, czy Andor gdziestam ma "przestój" a reszta na niego czeka. To było słabe.
Cała reszta doskonała. Fajnie budowany subtelny setup praktycznie w każdy, pozostałym wątku, którego payoff juz w trzecim odcinku sprawił jakbyśmy oglądali taki mały season finale. Praktycznie zero zmarnowanych linii dialogowych. Świetne aktorstwo.
Wątek Andora tradycyjnie najnudniejszy. Ale poza nim działo się sporo fajnego, Brasso i załoga, Deedra i jej boss (fajna nowa dynamika), Ciril, Luthen no i Mon Mothma. Po trailerze się trochę bałem sceny "tanecznej", która po The Acolyte mogła nie kojarzyć się najlepiej. Tymczasem cały wątek na Chandrilli a zwłaszcza "taneczna konkluzja" doskonała. Najprawdę piekny finał. Po chwli kręcenia nosem na początku, po trzecim odcinku czuję juz to samo co po pierwszym sezonie. Oby tak dalej.
Jeszcze jedna kwestia. Serial wyglada PIEKNIE. Kostiumy, spektakularne dekoracje i lokacje. Nie wiem czy nie lepiej niż super drogi Rongs of Power, choć Andor też mało kosztował. Ale tu wygląda to o wiele lepiej.
Mały minusik: TIE kiepsciutko zaprojektowany i przekombinowali. O niebo lepiej byłoby gdyby wstawili tam Interceptora, który nie dość, ze wygląda o galaktykę lepiej, to jeszcze łądnie mogliby go ograć jako prototyp..
Cała reszta doskonała. Fajnie budowany subtelny setup praktycznie w każdy, pozostałym wątku, którego payoff juz w trzecim odcinku sprawił jakbyśmy oglądali taki mały season finale. Praktycznie zero zmarnowanych linii dialogowych. Świetne aktorstwo.
Wątek Andora tradycyjnie najnudniejszy. Ale poza nim działo się sporo fajnego, Brasso i załoga, Deedra i jej boss (fajna nowa dynamika), Ciril, Luthen no i Mon Mothma. Po trailerze się trochę bałem sceny "tanecznej", która po The Acolyte mogła nie kojarzyć się najlepiej. Tymczasem cały wątek na Chandrilli a zwłaszcza "taneczna konkluzja" doskonała. Najprawdę piekny finał. Po chwli kręcenia nosem na początku, po trzecim odcinku czuję juz to samo co po pierwszym sezonie. Oby tak dalej.
Jeszcze jedna kwestia. Serial wyglada PIEKNIE. Kostiumy, spektakularne dekoracje i lokacje. Nie wiem czy nie lepiej niż super drogi Rongs of Power, choć Andor też mało kosztował. Ale tu wygląda to o wiele lepiej.
Mały minusik: TIE kiepsciutko zaprojektowany i przekombinowali. O niebo lepiej byłoby gdyby wstawili tam Interceptora, który nie dość, ze wygląda o galaktykę lepiej, to jeszcze łądnie mogliby go ograć jako prototyp..
