15-05-2025, 19:46
Znakomity finał. Jasne, można by się przyczepić, że samobójstwo Luthena mało udane, żeby mieć pretekst do pokazania jego historii i więzi jaka łączyła go z Kley'ą. Co z tego, skoro wyszedł świetny odcinek i te postaci zwyczajnie zasługiwały na to, żeby przedstawić ich genezę.
Rewelacyjny K2SO. Scena gry w karty - po prostu miodzio. Szkoda tylko, że wprowadzili go do fabuły dopiero na finał.
Fenomenalne zakończenie wątku Dedry. Spodziewałem się, że nim Luthen odejdzie na własnych warunkach, dokona najpierw na niej swoistej zemsty. Ale on postanowił ją ukarać darując jej życie. W finalnych sekwencjach ostatniego odcinka dowiedzieliśmy się dlaczego. Do tego Partagaz i finał jego współpracy z Krennickiem.
Osobne słowa pochwały dla Bena Mendelsohna. Scena przesłuchania Dedry przez Krennicka - rewelacja. . Generalnie, aktorstwo w tym serialu to Olimp w porównaniu z innymi SW.
Podsumowując, absolutnie najlepszy serial SW jak dotąd. Kropka. Od scenariusza poprzez rozwój postaci, scenografię, kostiumy, lokacje, czy CGI. Same "Gwiezdne Wojny" są w tym serialu widoczne, ale nie nachalne. Są dla ubarwienia historii. To ona jest nadrzędna i SW są dla niej, a nie na odwrót.
Jeżeli czegoś mi zabrakło w porównaniu z pierwszym sezonem, to mocnych monologów, jak te Kino Loya, Luthena, czy matki Andora. W ostatnim sezonie mieliśmy tylko przemówienie Mon Mothmy i oskarżenia Vel.
Wspaniałe finałowe ujęcia z Cassianem, komentarz K2SO - "Dobrze wiedzieć co cię czeka" przed odlotem na Kafrene, no i oczywiście Bix z dzieckiem Cassiana na rękach.. Zakończenie smutne, ale z iskrą nadziei zarazem. Coś pięknego. Człowiek ma od razu ochotę na powtórkę całego serialu.
Rewelacyjny K2SO. Scena gry w karty - po prostu miodzio. Szkoda tylko, że wprowadzili go do fabuły dopiero na finał.
Fenomenalne zakończenie wątku Dedry. Spodziewałem się, że nim Luthen odejdzie na własnych warunkach, dokona najpierw na niej swoistej zemsty. Ale on postanowił ją ukarać darując jej życie. W finalnych sekwencjach ostatniego odcinka dowiedzieliśmy się dlaczego. Do tego Partagaz i finał jego współpracy z Krennickiem.
Osobne słowa pochwały dla Bena Mendelsohna. Scena przesłuchania Dedry przez Krennicka - rewelacja. . Generalnie, aktorstwo w tym serialu to Olimp w porównaniu z innymi SW.
Podsumowując, absolutnie najlepszy serial SW jak dotąd. Kropka. Od scenariusza poprzez rozwój postaci, scenografię, kostiumy, lokacje, czy CGI. Same "Gwiezdne Wojny" są w tym serialu widoczne, ale nie nachalne. Są dla ubarwienia historii. To ona jest nadrzędna i SW są dla niej, a nie na odwrót.
Jeżeli czegoś mi zabrakło w porównaniu z pierwszym sezonem, to mocnych monologów, jak te Kino Loya, Luthena, czy matki Andora. W ostatnim sezonie mieliśmy tylko przemówienie Mon Mothmy i oskarżenia Vel.
Wspaniałe finałowe ujęcia z Cassianem, komentarz K2SO - "Dobrze wiedzieć co cię czeka" przed odlotem na Kafrene, no i oczywiście Bix z dzieckiem Cassiana na rękach.. Zakończenie smutne, ale z iskrą nadziei zarazem. Coś pięknego. Człowiek ma od razu ochotę na powtórkę całego serialu.
(15-05-2025, 09:17)Mierzwiak napisał(a): Od razu po finale włączyłem filmZrobiłem tak samo.
niespotykanie spokojny człowiek
