03-07-2025, 09:13
Czerwiec 2025
![[Obrazek: ZScTT3d.jpeg]](https://i.imgur.com/ZScTT3d.jpeg)
Dirty Harry (1971) - Sceny w dzień i dobrze oświetlone wyglądają cudownie. Ale sceny nocne (a tych w filmie nie brakuje) zaniżają ocenę. Cudowali z ziarnem za bardzo. Za dużo momentów, gdzie ziarno jest całkowicie zamrożone... albo przylepia się do Eastwooda i porusza razem z nim
Ciężko ocenić... 4.8 za sceny w dzień. 4.5 za nocne
Akurat oglądałem jak się już pojawiła wiadomość o śmierci Lalo Schifrin'a więc zwracałem uwagę na fajną muzyczkę.
Lethal Weapon (1987) - Już gdzieś pisałem, że jest OK. Taka typowa solidna robota od Warnera, trochę widać lekką manipulacje ziarnem, ale zrobione to jest z dużo większym wyczuciem. 4.8/5
65 (2024) - Z kina wychodziłem jako jedyna zadowolona osoba z seansu
Ale ja lubię filmy typu Outlander, Pathfinder, Pitch Black itp. Gdzie nie mają budżetu żeby nie wiadomo jak szaleć z VFXami ale nadrabiają fajnym konceptem. I to jest dla mnie jeden z tych filmów. Jest prosty jak budowa cepa, sprawnie zrealizowany a relacja między dwójką bohaterów mnie wzrusza
Płyta ma świetne momenty, gdzie obrazek jest po prostu "wow". Ale też i trochę słabsze, akcja w jaskiniach wygląda trochę nierówno, raz czernie są smołowate, raz wyblakłe... ale ogólnie jestem na tak. 4.7/5
Bumblebee (2018) - Jeszcze nie obejrzane.
Transformers (2007) - Jeszcze nie obejrzane. Z całej sagi Transformers te dwa są dla mnie najlepsze i warto je mieć na półce.
Universal Soldier (1992) - Wychodzi na to, że Van Damme to mój ulubiony gwiazdor kina akcji z ery VHS, bo patrzę jakie z nim filmy wychodzą i każdy chcę mieć na półce
Uni Sol też według mnie przetrwał próbę czasu. Praktycznie idealne połączenie akcji z lekkim sci-fi, plus motyw traumy wojennej (bardzo dobry Dolph). Ten film powinien być bardziej doceniany. Na szczęście płytka oddaje mu należyty honor bo wygląda rewelacyjnie. 5/5 i teraz czekam na TimeCop i Double Impact.
Twisters (2024) - Uzupełnienie Twisterowej kolekcji. Jeszcze nie obejrzane.
Power Rangers (2017) - Byłem na tym w kinie ale kompletnie już wszystko zapomniałem i jak ostatnio leciał w TV to tak się wciągnąłem, że stwierdziłem, że muszę to obejrzeć w porządnej jakości
Ten film jest naprawdę spoko do momentu It's morphin time! Potem jest... słabiej, delikatnie mówiąc
Ale jako odmóżdżacz się sprawdza. A płyta wygląda i brzmi rewelacyjnie. 5/5
![[Obrazek: 1003nWx.jpeg]](https://i.imgur.com/1003nWx.jpeg)
The Quick and the Dead (1995) - Ten film był trochę dziwny już w 1995 roku i nadal jest trochę dziwny, ale musze przyznać, że dobrze wchodzi po ostatnich seansach filmów Leone. Jakoś lepiej dostrzegłem i usłyszałem inspiracje tamtymi filmami, gdy teraz to oglądałem. Szkoda, że na płycie jest okrojona wersja filmu... no trudno, nie jestem aż takim fanem, żeby polować na dłuższe wydanie, to mi w zupełności wystarczy. Obrazek jest piękny. 5/5.
Swordfish (2001) - Tu żałuję zakupu. Myślałem, że po latach jakoś przychylniej spojrzę na ten film, ale niestety nadal nie mogę się do niego przekonać. Takie popłuczyny po Matrixie. Nawet kolory mnie w tym filmie irytują
Z płytą jest wszystko OK, to jest ładne wydanie i obrazek momentami robi wrażenie, więc jak ktoś lubi ten film, to może spokojnie brać. 4.9/5
Galaxy Quest (1999) - Rok 1999 był w kinie absolutnie magiczny i Galaxy Quest to tylko potwierdza. W pierwszych minutach zmieniający się aspect ratio może trochę skołować widza, który nie wyłapie, że to artystyczny zabieg... a dość długo trzeba poczekać na to aż wejdzie pełen scope. Ale jak już obrazek oddycha pełnym rozmiarem, to jest jest bardzo fajnie. Nawet VFXy jakoś bardzo nie odstają, ale najlepiej skok jakości widać w zbliżeniach na make-up i kostiumy obcych. Wyglądają rewelacyjnie. 4.9/5
Road House (1989) - Późno ten film odkryłem, bo dopiero kilka lat temu, nie wiem czemu go nie widziałem w czasach VHS... Obrazek na płycie bardzo dobry, muzyka też brzmi świetnie. Wydanie nie tak ładne jak to od Vinegar Syndrome, ale mnie wystarczy. 5/5
Dark City (1998) - To z kolei jest prekursor Matrixa. Dłuższą przerwę miałem z tym filmem i muszę powiedzieć, że nadal dobrze stymuluje zwoje mózgowe
No i wizualnie to jest majstersztyk, cudowne zdjęcia Wolskiego. Obrazek, dźwięk i całe wydanie 5/5. Jedno z najlepszych w tym roku.
Witness (1985) - To jest jeden z tych przypadków, gdzie w filmie jest dużo nieostrych ujęć i choćby nie wiem co, to nie dadzą rady tego poprawić. Za to kolory wyciągnęli bardzo ładnie, tam gdzie się dało
Dużo ładniej zieleni i dobry kontrast. Pod tym względem jest według mnie znacznie lepiej niż w 4K na iTunes. No ale niedosyt jakiś jest, bo chciałoby się żeby ten film wyglądał jeszcze lepiej. 4.7/5
Jade (1995) - Zaczynam być fanem Vinegar Syndrome, bo jestem zachwycony wszystkim co na razie u nich kupiłem. Z Jade jest nie inaczej. No tak wyciągnęli kolory w tym filmie, że naprawdę szczęka opada. Są tu dwie sceny pościgu przez Chinatown... i są po prostu WOW! Nigdy nie uważałem, że ten film jest ładny wizualnie, ale ta płyta zmienia to postrzeganie. Obejrzałem wersję reżyserska i nawet fabularnie mam wrażenie, że jest dużo lepiej niż zapamiętałem
Teraz błagam niech oni wydadzą The Last Seduction. 5/5 - trochę momentami ziarno jest nierówne, ale to jest prawie referencja 
MaXXXine (2024) - Jak coś wyjdzie na screenach porównawczych to trudno
Ale ja odetchnąłem z ulgą, bo według mnie Capelight tym razem dał radę. Seans był tak udany, że nawet podniosłem swoją ocenę dla całego filmu
4.9/5
Mini bonus:
![[Obrazek: ZScTT3d.jpeg]](https://i.imgur.com/ZScTT3d.jpeg)
Dirty Harry (1971) - Sceny w dzień i dobrze oświetlone wyglądają cudownie. Ale sceny nocne (a tych w filmie nie brakuje) zaniżają ocenę. Cudowali z ziarnem za bardzo. Za dużo momentów, gdzie ziarno jest całkowicie zamrożone... albo przylepia się do Eastwooda i porusza razem z nim
Ciężko ocenić... 4.8 za sceny w dzień. 4.5 za nocne
Akurat oglądałem jak się już pojawiła wiadomość o śmierci Lalo Schifrin'a więc zwracałem uwagę na fajną muzyczkę.Lethal Weapon (1987) - Już gdzieś pisałem, że jest OK. Taka typowa solidna robota od Warnera, trochę widać lekką manipulacje ziarnem, ale zrobione to jest z dużo większym wyczuciem. 4.8/5
65 (2024) - Z kina wychodziłem jako jedyna zadowolona osoba z seansu
Ale ja lubię filmy typu Outlander, Pathfinder, Pitch Black itp. Gdzie nie mają budżetu żeby nie wiadomo jak szaleć z VFXami ale nadrabiają fajnym konceptem. I to jest dla mnie jeden z tych filmów. Jest prosty jak budowa cepa, sprawnie zrealizowany a relacja między dwójką bohaterów mnie wzrusza
Płyta ma świetne momenty, gdzie obrazek jest po prostu "wow". Ale też i trochę słabsze, akcja w jaskiniach wygląda trochę nierówno, raz czernie są smołowate, raz wyblakłe... ale ogólnie jestem na tak. 4.7/5Bumblebee (2018) - Jeszcze nie obejrzane.
Transformers (2007) - Jeszcze nie obejrzane. Z całej sagi Transformers te dwa są dla mnie najlepsze i warto je mieć na półce.
Universal Soldier (1992) - Wychodzi na to, że Van Damme to mój ulubiony gwiazdor kina akcji z ery VHS, bo patrzę jakie z nim filmy wychodzą i każdy chcę mieć na półce
Uni Sol też według mnie przetrwał próbę czasu. Praktycznie idealne połączenie akcji z lekkim sci-fi, plus motyw traumy wojennej (bardzo dobry Dolph). Ten film powinien być bardziej doceniany. Na szczęście płytka oddaje mu należyty honor bo wygląda rewelacyjnie. 5/5 i teraz czekam na TimeCop i Double Impact.Twisters (2024) - Uzupełnienie Twisterowej kolekcji. Jeszcze nie obejrzane.
Power Rangers (2017) - Byłem na tym w kinie ale kompletnie już wszystko zapomniałem i jak ostatnio leciał w TV to tak się wciągnąłem, że stwierdziłem, że muszę to obejrzeć w porządnej jakości
Ten film jest naprawdę spoko do momentu It's morphin time! Potem jest... słabiej, delikatnie mówiąc
Ale jako odmóżdżacz się sprawdza. A płyta wygląda i brzmi rewelacyjnie. 5/5![[Obrazek: 1003nWx.jpeg]](https://i.imgur.com/1003nWx.jpeg)
The Quick and the Dead (1995) - Ten film był trochę dziwny już w 1995 roku i nadal jest trochę dziwny, ale musze przyznać, że dobrze wchodzi po ostatnich seansach filmów Leone. Jakoś lepiej dostrzegłem i usłyszałem inspiracje tamtymi filmami, gdy teraz to oglądałem. Szkoda, że na płycie jest okrojona wersja filmu... no trudno, nie jestem aż takim fanem, żeby polować na dłuższe wydanie, to mi w zupełności wystarczy. Obrazek jest piękny. 5/5.
Swordfish (2001) - Tu żałuję zakupu. Myślałem, że po latach jakoś przychylniej spojrzę na ten film, ale niestety nadal nie mogę się do niego przekonać. Takie popłuczyny po Matrixie. Nawet kolory mnie w tym filmie irytują
Z płytą jest wszystko OK, to jest ładne wydanie i obrazek momentami robi wrażenie, więc jak ktoś lubi ten film, to może spokojnie brać. 4.9/5Galaxy Quest (1999) - Rok 1999 był w kinie absolutnie magiczny i Galaxy Quest to tylko potwierdza. W pierwszych minutach zmieniający się aspect ratio może trochę skołować widza, który nie wyłapie, że to artystyczny zabieg... a dość długo trzeba poczekać na to aż wejdzie pełen scope. Ale jak już obrazek oddycha pełnym rozmiarem, to jest jest bardzo fajnie. Nawet VFXy jakoś bardzo nie odstają, ale najlepiej skok jakości widać w zbliżeniach na make-up i kostiumy obcych. Wyglądają rewelacyjnie. 4.9/5
Road House (1989) - Późno ten film odkryłem, bo dopiero kilka lat temu, nie wiem czemu go nie widziałem w czasach VHS... Obrazek na płycie bardzo dobry, muzyka też brzmi świetnie. Wydanie nie tak ładne jak to od Vinegar Syndrome, ale mnie wystarczy. 5/5
Dark City (1998) - To z kolei jest prekursor Matrixa. Dłuższą przerwę miałem z tym filmem i muszę powiedzieć, że nadal dobrze stymuluje zwoje mózgowe
No i wizualnie to jest majstersztyk, cudowne zdjęcia Wolskiego. Obrazek, dźwięk i całe wydanie 5/5. Jedno z najlepszych w tym roku.Witness (1985) - To jest jeden z tych przypadków, gdzie w filmie jest dużo nieostrych ujęć i choćby nie wiem co, to nie dadzą rady tego poprawić. Za to kolory wyciągnęli bardzo ładnie, tam gdzie się dało
Dużo ładniej zieleni i dobry kontrast. Pod tym względem jest według mnie znacznie lepiej niż w 4K na iTunes. No ale niedosyt jakiś jest, bo chciałoby się żeby ten film wyglądał jeszcze lepiej. 4.7/5Jade (1995) - Zaczynam być fanem Vinegar Syndrome, bo jestem zachwycony wszystkim co na razie u nich kupiłem. Z Jade jest nie inaczej. No tak wyciągnęli kolory w tym filmie, że naprawdę szczęka opada. Są tu dwie sceny pościgu przez Chinatown... i są po prostu WOW! Nigdy nie uważałem, że ten film jest ładny wizualnie, ale ta płyta zmienia to postrzeganie. Obejrzałem wersję reżyserska i nawet fabularnie mam wrażenie, że jest dużo lepiej niż zapamiętałem
Teraz błagam niech oni wydadzą The Last Seduction. 5/5 - trochę momentami ziarno jest nierówne, ale to jest prawie referencja 
MaXXXine (2024) - Jak coś wyjdzie na screenach porównawczych to trudno
Ale ja odetchnąłem z ulgą, bo według mnie Capelight tym razem dał radę. Seans był tak udany, że nawet podniosłem swoją ocenę dla całego filmu
4.9/5Mini bonus:
