02-09-2025, 14:53
Sierpień 2025
![[Obrazek: hwVhVzh.jpeg]](https://i.imgur.com/hwVhVzh.jpeg)
Blade (1998) - Może to i dobrze, że ten nowy Blade od Marvela nie powstał bo nie ma bata żeby był tak cool jak Blade (1998)
Ależ mi się świetnie oglądało ten film. Wszystko tutaj siedzi, zdjęcia, muza... klimat jest po prostu mega. A płyta UHD tylko podbiła wrażenie! 4.9/5 - może jest za gładko, ale mi to jakoś nie przeszkadzało.
Master and Commander - The Far Side of the World (2003) - Z dwa lata temu obejrzałem wersję iTunes... i to był dramat. Pamiętam ten niesmak po seansie, jak marnie to wyglądało. Więc ja będę chwalił to wydanie. Wiadomo, że idealnie nie będzie bo film ma sporo CGI, ale nawet pod tym względem jest według mnie lepiej niż we wspomnianym niżej Posejdonie. To pewnie zasługa tego, że dużo efektów w tym filmie jest uszyta z prawdziwych elementów a nie z symulacji komputerowych. Kolorki nie powalają, ale nie są przekłamane w żadną stronę, czernie i jasności są bardzo ładnie wywarzone. Najbardziej mnie cieszy, że udało im się trochę wyostrzyć obrazek i wyciągnąć więcej detali, bo naprawdę w tamtej wersji, którą oglądałem miałem wrażenie, że wszystko było rozmyte. 4.8/5
The Conjuring - The Devil Made Me Do It (2021) - Jeszcze nie obejrzane.
Prince of Darkness (1987) - W końcu zrobiłem pierwszy kroczek w stronę rozbudowy kolekcji Carpentera. Prince of Darkness i They Live od Studio Canal a reszta pewnie od Shout, ale z Halloween się wstrzymam aż wyjdzie wydanie od Imprint i zobaczymy jaki tam będzie obrazek... Za dużo tych wydań
Dawno Prince of... nie widziałem a zapamiętałem tylko tyle, że jakoś specjalnie za tym filmem nie przepadałem ale teraz podszedł mi dużo lepiej. Co do obrazka to jest w porządku, oglądałem w Dolby Vision i problemy z kompresją nie rzuciły mi się w oczy. 4.7/5
They Live (1988) - Jak wyżej, tylko film dużo lepszy
4.7/5
The Good the Bad and the Ugly (1966) - Nie będę się rozpisywał, wszyscy już macie i wiecie jakie to ładne wydanie
Ja za obrazek daję 5/5.
![[Obrazek: SXllkxD.jpeg]](https://i.imgur.com/SXllkxD.jpeg)
Poseidon (2006) - Ludzie nienawidzą tego filmu a ja go lubię. A najbardziej go lubię za to, że jest bezlitosny dla bohaterów
Petersen uśmierca tutaj ludzi bez żadnych skrupułów prawie jak w horrorze, po prostu nie ma przebacz. Co do obrazka, to oczywiście film jest nierówny, CGI z lat 2000 rzuca się momentami w oczy i można zgrzytać zębami, ale nadrabiają sekwencjami bez CGI. Wszystkie sceny podwodne wyglądają bardzo ładnie. Dlatego ciężko mi ocenić... sekwencje CGI ewidentnie odstają i wyglądają na 4.4 ale cała reszta wygląda na 4.7
Niech będzie 4.6/5 PS. Kurt Russell powinien dostać Oscara za najlepszą scenę utonięcia w historii kina.
The Texas Chainsaw Massacre (2003) - Ciężko mi wybrać, który z tych filmów lubię bardziej. Kiedyś bym powiedział, że The Beginning jest lepsze ale teraz po tych seansach lepiej mi się oglądało ten film. Na pewno TCM 2003 wygrywa pod względem obrazka. Jest praktycznie idealnie pod względem ostrości i kolorów (albo raczej ich braku, ale o to chodzi i tak ten film powinien wyglądać). Jedynie czasami czernie były trochę za bardzo podniesione, ale to jest w sumie drobiazg, bo poza tym jest naprawdę świetnie. 4.9/5
The Texas Chainsaw Massacre - The Beginning (2006) - Ten film wygrywa dużo bardziej krwawymi scenami i tym, że R. Lee Ermey poszedł tutaj na całość
Ale obrazek nie jest tak dobry jak w poprzednim filmie. Według mnie powód leży w tym, że przyjęli trochę inny styl kręcenia, bardziej "brudny" no i efekt jest taki, że nie wszystko jest idealnie ostre, czasami mocno widać, że używali różnych kamer itp. Ale kolory spalonego słońcem Teksasu wyszły bardzo ładnie. 4.8/5
JFK (1991) - Jeszcze nie obejrzane, zostawiam sobie na po remoncie
Little Women (1994) - Ten też. Na szybko tylko sprawdziłem jaką wersję mi przysłali i jest to ta ze skopanym dźwiękiem ale lepszym obrazkiem... czyli taka jaką chciałem
The Conjuring (2013) - Tu musiałem pójść w kolekcjonerkę bo dla mnie to jest arcydzieło gatunku. I ładnie wygląda obok kolekcjonerki A Nightmare on Elm Street
Na bluray.com trwa mini dyskusja czy film ma przekłamane kolory i niestety ale ma, ale raczej nie po całości (albo mi się oczy przyzwyczaiły po pół godzinie). Highlighty mają w sobie za dużo magenty i widać to szczególnie w różnych źródłach światła jak lampy, okna itp. Ale tak jak pisałem, raczej jest to zauważalne w pierwszych minutach filmu a potem jest znacznie lepiej, więc nie wiem co tam się zadziało. Jeśli highlighy pozostawiają wiele do życzenia, tak czernie są idealnie-kruczo-czarne. Detale też ładnie wyciągnęli, jak na upscale. Mieszane uczucia co do obrazka ale też nie chcę dać niżej niż 4.7/5. Na szczęście w tym wydaniu jest też bluray. Sam film oczywiście rewelka i jak zwykle pół nocy nie mogłem zasnąć 
Ogłoszenie parafialne: Updejty wątku anulowane na czas remontu, bo już ekipa wjeżdża na chatę w tym miesiącu. Więc nie wykupcie mi wszystkich filmów
![[Obrazek: hwVhVzh.jpeg]](https://i.imgur.com/hwVhVzh.jpeg)
Blade (1998) - Może to i dobrze, że ten nowy Blade od Marvela nie powstał bo nie ma bata żeby był tak cool jak Blade (1998)
Ależ mi się świetnie oglądało ten film. Wszystko tutaj siedzi, zdjęcia, muza... klimat jest po prostu mega. A płyta UHD tylko podbiła wrażenie! 4.9/5 - może jest za gładko, ale mi to jakoś nie przeszkadzało.Master and Commander - The Far Side of the World (2003) - Z dwa lata temu obejrzałem wersję iTunes... i to był dramat. Pamiętam ten niesmak po seansie, jak marnie to wyglądało. Więc ja będę chwalił to wydanie. Wiadomo, że idealnie nie będzie bo film ma sporo CGI, ale nawet pod tym względem jest według mnie lepiej niż we wspomnianym niżej Posejdonie. To pewnie zasługa tego, że dużo efektów w tym filmie jest uszyta z prawdziwych elementów a nie z symulacji komputerowych. Kolorki nie powalają, ale nie są przekłamane w żadną stronę, czernie i jasności są bardzo ładnie wywarzone. Najbardziej mnie cieszy, że udało im się trochę wyostrzyć obrazek i wyciągnąć więcej detali, bo naprawdę w tamtej wersji, którą oglądałem miałem wrażenie, że wszystko było rozmyte. 4.8/5
The Conjuring - The Devil Made Me Do It (2021) - Jeszcze nie obejrzane.
Prince of Darkness (1987) - W końcu zrobiłem pierwszy kroczek w stronę rozbudowy kolekcji Carpentera. Prince of Darkness i They Live od Studio Canal a reszta pewnie od Shout, ale z Halloween się wstrzymam aż wyjdzie wydanie od Imprint i zobaczymy jaki tam będzie obrazek... Za dużo tych wydań
Dawno Prince of... nie widziałem a zapamiętałem tylko tyle, że jakoś specjalnie za tym filmem nie przepadałem ale teraz podszedł mi dużo lepiej. Co do obrazka to jest w porządku, oglądałem w Dolby Vision i problemy z kompresją nie rzuciły mi się w oczy. 4.7/5They Live (1988) - Jak wyżej, tylko film dużo lepszy
4.7/5The Good the Bad and the Ugly (1966) - Nie będę się rozpisywał, wszyscy już macie i wiecie jakie to ładne wydanie
Ja za obrazek daję 5/5.![[Obrazek: SXllkxD.jpeg]](https://i.imgur.com/SXllkxD.jpeg)
Poseidon (2006) - Ludzie nienawidzą tego filmu a ja go lubię. A najbardziej go lubię za to, że jest bezlitosny dla bohaterów
Petersen uśmierca tutaj ludzi bez żadnych skrupułów prawie jak w horrorze, po prostu nie ma przebacz. Co do obrazka, to oczywiście film jest nierówny, CGI z lat 2000 rzuca się momentami w oczy i można zgrzytać zębami, ale nadrabiają sekwencjami bez CGI. Wszystkie sceny podwodne wyglądają bardzo ładnie. Dlatego ciężko mi ocenić... sekwencje CGI ewidentnie odstają i wyglądają na 4.4 ale cała reszta wygląda na 4.7
Niech będzie 4.6/5 PS. Kurt Russell powinien dostać Oscara za najlepszą scenę utonięcia w historii kina.The Texas Chainsaw Massacre (2003) - Ciężko mi wybrać, który z tych filmów lubię bardziej. Kiedyś bym powiedział, że The Beginning jest lepsze ale teraz po tych seansach lepiej mi się oglądało ten film. Na pewno TCM 2003 wygrywa pod względem obrazka. Jest praktycznie idealnie pod względem ostrości i kolorów (albo raczej ich braku, ale o to chodzi i tak ten film powinien wyglądać). Jedynie czasami czernie były trochę za bardzo podniesione, ale to jest w sumie drobiazg, bo poza tym jest naprawdę świetnie. 4.9/5
The Texas Chainsaw Massacre - The Beginning (2006) - Ten film wygrywa dużo bardziej krwawymi scenami i tym, że R. Lee Ermey poszedł tutaj na całość
Ale obrazek nie jest tak dobry jak w poprzednim filmie. Według mnie powód leży w tym, że przyjęli trochę inny styl kręcenia, bardziej "brudny" no i efekt jest taki, że nie wszystko jest idealnie ostre, czasami mocno widać, że używali różnych kamer itp. Ale kolory spalonego słońcem Teksasu wyszły bardzo ładnie. 4.8/5JFK (1991) - Jeszcze nie obejrzane, zostawiam sobie na po remoncie

Little Women (1994) - Ten też. Na szybko tylko sprawdziłem jaką wersję mi przysłali i jest to ta ze skopanym dźwiękiem ale lepszym obrazkiem... czyli taka jaką chciałem

The Conjuring (2013) - Tu musiałem pójść w kolekcjonerkę bo dla mnie to jest arcydzieło gatunku. I ładnie wygląda obok kolekcjonerki A Nightmare on Elm Street
Na bluray.com trwa mini dyskusja czy film ma przekłamane kolory i niestety ale ma, ale raczej nie po całości (albo mi się oczy przyzwyczaiły po pół godzinie). Highlighty mają w sobie za dużo magenty i widać to szczególnie w różnych źródłach światła jak lampy, okna itp. Ale tak jak pisałem, raczej jest to zauważalne w pierwszych minutach filmu a potem jest znacznie lepiej, więc nie wiem co tam się zadziało. Jeśli highlighy pozostawiają wiele do życzenia, tak czernie są idealnie-kruczo-czarne. Detale też ładnie wyciągnęli, jak na upscale. Mieszane uczucia co do obrazka ale też nie chcę dać niżej niż 4.7/5. Na szczęście w tym wydaniu jest też bluray. Sam film oczywiście rewelka i jak zwykle pół nocy nie mogłem zasnąć 
Ogłoszenie parafialne: Updejty wątku anulowane na czas remontu, bo już ekipa wjeżdża na chatę w tym miesiącu. Więc nie wykupcie mi wszystkich filmów

