(05-09-2025, 14:58)Pan Anatol napisał(a): ...mam takie wrażenie, że próbowano ten film reklamować (i niejednokrotnie pewnie też odbierano) jako taką właśnie afirmację codzienności, małych przyjemności itp.
Przed seansem miałem w głowie dokładnie takie wyobrażenie tego dzieła. Ciepły film o cieszeniu się z małych rzeczy. Tymczasem obraz okazał się zdecydowanie bardziej złożony.
Zgadzam się, sekwencje marzeń sennych są bardzo interesujące.
