28-09-2025, 21:25
Nie wiem jak jest obecnie w MCU, ale przecież ta marka była znakomicie prowadzona do finału w "Avengers: Endgame", to ponad 20 filmów.
Nie każdy film był udany, ale był spokój i konsekwencja, która się opłaciła.
Potem nastąpił kryzys, ale tu wiele czynników zadziałało. Na pewno część widzów nie związana "emocjonalnie" miała już przesyt i do nich trzeba dotrzeć na nowo.
W przypadku SW, to poważniejszy problem, bo marki miała już ugruntowaną renomę - pomijam już wojenki fanów OT z PT, bo jednak kasa się zgadzała, a ten świat mocno rozwijał.
Pierwsze słyszę o kręceniu SW bez scenariusza - na kolanie powstawało tylko TFA, bo Disney naciskał na szybką premierę.
Tu przede wszystkim zabrakło wizji całości - piszę o Epizodach 7-9.
Zwracam uwagę kolejny raz na kuriozalną sytuację, w której to Disney do Epizodów szukał reżyserów, którzy będą sami sobie pisać scenariusze, tam gdzie przecież powinna być jakaś spójność, a do pojedynczych filmów pobocznych, reżyserzy realizowali scenariusze które dostawali, a jeżeli nakręcony materiał nie spełniał oczekiwań, to potrafiono wyrzucić reżyserów, co jak wszystko na to wskazuje wyszło tym filmom na dobre, bo są najbardziej lubiane.
R1 - scenariusz:
Chris Weitz, Tony Gilroy
SOLO - scenariusz:
Lawrence Kasdan, Jonathan Kasdan
Który jest lepszy to kwestia dyskusyjna, R1 jest wizualnie bliższy temu co robił Lucas, SOLO to wizualnie i narracyjnie coś innego, dlatego np. ja cenię go minimalnie wyżej.
Wygląda na to, że filmy z problemami podczas realizacji są lepsze od tych, które powstały w komfortowych warunkach jak np. TLJ
"Czas Apokalipsy" się kłania
Pamiętam, o tym tytule też myślałem.
Nie każdy film był udany, ale był spokój i konsekwencja, która się opłaciła.
Potem nastąpił kryzys, ale tu wiele czynników zadziałało. Na pewno część widzów nie związana "emocjonalnie" miała już przesyt i do nich trzeba dotrzeć na nowo.
W przypadku SW, to poważniejszy problem, bo marki miała już ugruntowaną renomę - pomijam już wojenki fanów OT z PT, bo jednak kasa się zgadzała, a ten świat mocno rozwijał.
Pierwsze słyszę o kręceniu SW bez scenariusza - na kolanie powstawało tylko TFA, bo Disney naciskał na szybką premierę.
Tu przede wszystkim zabrakło wizji całości - piszę o Epizodach 7-9.
Zwracam uwagę kolejny raz na kuriozalną sytuację, w której to Disney do Epizodów szukał reżyserów, którzy będą sami sobie pisać scenariusze, tam gdzie przecież powinna być jakaś spójność, a do pojedynczych filmów pobocznych, reżyserzy realizowali scenariusze które dostawali, a jeżeli nakręcony materiał nie spełniał oczekiwań, to potrafiono wyrzucić reżyserów, co jak wszystko na to wskazuje wyszło tym filmom na dobre, bo są najbardziej lubiane.
R1 - scenariusz:
Chris Weitz, Tony Gilroy
SOLO - scenariusz:
Lawrence Kasdan, Jonathan Kasdan
Który jest lepszy to kwestia dyskusyjna, R1 jest wizualnie bliższy temu co robił Lucas, SOLO to wizualnie i narracyjnie coś innego, dlatego np. ja cenię go minimalnie wyżej.
Wygląda na to, że filmy z problemami podczas realizacji są lepsze od tych, które powstały w komfortowych warunkach jak np. TLJ

"Czas Apokalipsy" się kłania

(26-09-2025, 20:43)sebas napisał(a): Patrz The Creator Edwardsa. Pomijając fabułę, bardzo dobry wizualnie (spójny design), dobre CGI no i obrazek ma ten "oddech" potrzebny w kinie s-f.
Pamiętam, o tym tytule też myślałem.
♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
