(09-10-2015, 19:16)kryst007 napisał(a): Stary Superman miał co prawda idiotyzmy takie jak wymienione przez Gieferga cofanie czasu lotem wokół Ziemi czy ten wymazujący pamięć pocałunek, ale nie piszczcie, że "Czowiek ze stali" jest w tym lepszy.
Człowiek ze stali jest pod tym względem lepszy.
Supermany z Reevem sobie przemontowałem, żeby to nieszczęsne cofanie czasu wywalić w p***u, całe szczęście da się to zrobić bezproblemowo i tak, że śladu nie ma. W MoS nie ma niczego co by mi przeszkadzało choćby w połowie tak bardzo.
Cytat:- Scena jego poświęcenia.
Z tą sceną mam głównie taki problem, że jest kiepsko nakręćona. Gość przez jakiś czas po prostu stoi i wiatr zdaje się nie robić na nim żadnego wrażenia. No i mógł po prostu pozwolić Clarkowi iść po tego psa

Cytat:miał po prostu strasznie nijaką rolę do zagrania, ale niestety nie podszedł mi nic a nic
A jak dla mnie ma właśnie ciekawszą rolę do zagrania i pokazuje w niej więcej emocji.
Cytat: ale też że jest trochę za stara do tej roliNo ma już niby 40-tkę, ale akurat po tym jak wyglądała w MoS nie połapałbym się ile faktycznie ma lat. Nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu, ale... może zacząć stanowić za kilka lat, gdy przyjdzie do kolejnych sequeli. Się okaże.
Cytat:Pierwsza połowa to głównie sceny z życia Clarka Kenta, które są pomieszane i poukładane w innej kolejności i to tak, że aż trudno się nie pogubić.
No bez jaj. Na Batman Begins też się gubiłeś? Widać wyraźnie, że próbowali tu zrobić coś w tym stylu i... to właśnie im wyszło.
Cytat:Pierwszy akt Supermana z 1978 też opowiadał ewolucję głównego bohatera i może był trochę bardziej streszczony, ale bez mieszanej kolejności.
A ja w pierwszym Supermanie nie mogę przeżyć odtwórcy roli młodego Clarka - nie rozumiem dlaczego nie zagrał tego Reeve, który wyglądał tam bardzo młodo, tylko jakiś w ogóle do niego niepodobny koleś, który w dodatku wygląda... starzej. Cała ta część o młodości Clarka jest jak dla mnie kompletnie zwalona przez tę nieszczęsną decyzję obsadową. No po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że to niby ten sam gość. W MoS dobrano odtwórców roli młodszego Clarka bezbłędnie i byli tylko tam, gdzie być powinni.
Cytat:4. Zdjęcia
Nie zauważyłem żadnych ze wspomnianych problemów, do tego film wygląda tak jak lubię, ziarno, kontrast, wszystko na miejscu. Love it.
Superman The Movie - 5/10 - jakby nie cofanie czasu i młody Clark, byłoby 6, gdyby do tego było trochę poważniej...
Superman II - 5/10 - choć gdyby odpowiednio zmontować materiał z wersji Lestera i Donnera i wywalić kilka pierdół, może dobiłby nawet do 7.
Superman III - nie pamiętam, wiem tylko że mnie nudził
Superman IV - nie widziałem
Superman Returns -3/10
Man of Steel - 8/10, było 9 ale kilka rzeczy mi jednak przeszkadzało i poszło oczko w dół.
