08-01-2026, 13:25
(08-01-2026, 08:02)Kirek napisał(a): Za mało Aronofskiego w Aronofskim
Ciekawe stwierdzenie, bo czy Aronio ma styl tak naprawdę? Trzy jego pierwsze filmy tworzą co prawda specyficzne kino autorskie o wspólnym mianowniku, ale potem? Masz "zwykłego" Zapaśnika; Czarnego łabędzia, pod którym równie dobrze mógłby się Fincher podpisać i generalnie każdy kolejny film jest mniej więcej tak różny od poprzedniego, jak w przypadku Soderbergha.
