04-03-2026, 15:54
Moim zdaniem pomysł nie ma większego sensu. Z kilku powodów:
1. Po pierwsze odtwarzacz jest urządzeniem całkowicie cyfrowym i nie ma żadnych obwodów analogowego przetwarzania sygnału. Więc zasilacz taki czy inny z takim czy innym transformatorem nie ma najmniejszego wpływu na działanie urządzenia i na jakość sygnału wyjściowego.
2. Z tej samej przyczyny mówienia o kondensatorach "for audio" i analogicznych "for video" to typowe audiofilskie dyrdymały. Bo co to ma dać przy sygnałach cyfrowych? Bardziej zerowe zera i bardziej jedynkowe jedynki? A poza tym jakie to ma znaczenia w obwodach zasilania?
3. Ta dołożona płytka zasilacza aż tchnie amatorszczyzną, jednowarstwowa, przelotowe mocowanie elementów etc. Jeżeli mogą wystąpić jakieś zmiany to na gorsze, a nie na lepsze i to mimo "hajednowych" elementów.
Tak że jak ktoś chce zapłacić za obudowę i mieć to co było to proszę bardzo, ale moim zdaniem jest to bez sensu.
1. Po pierwsze odtwarzacz jest urządzeniem całkowicie cyfrowym i nie ma żadnych obwodów analogowego przetwarzania sygnału. Więc zasilacz taki czy inny z takim czy innym transformatorem nie ma najmniejszego wpływu na działanie urządzenia i na jakość sygnału wyjściowego.
2. Z tej samej przyczyny mówienia o kondensatorach "for audio" i analogicznych "for video" to typowe audiofilskie dyrdymały. Bo co to ma dać przy sygnałach cyfrowych? Bardziej zerowe zera i bardziej jedynkowe jedynki? A poza tym jakie to ma znaczenia w obwodach zasilania?
3. Ta dołożona płytka zasilacza aż tchnie amatorszczyzną, jednowarstwowa, przelotowe mocowanie elementów etc. Jeżeli mogą wystąpić jakieś zmiany to na gorsze, a nie na lepsze i to mimo "hajednowych" elementów.
Tak że jak ktoś chce zapłacić za obudowę i mieć to co było to proszę bardzo, ale moim zdaniem jest to bez sensu.
