Przeczytałem to ich Q&A i o matko, jaki to jest januszex. Q&A wygląda jakby pytano franczyzobiorcę Żabki o rozwój Żabki i nowe produkty. Im szybciej upadną tym lepiej dla rynku.
Ludzie błędnie uznają ich za pełnoprawnego dystrybutora podczas, gdy są licencjobiorcą i działają jak hurtownia przepakowująca towar. Ich kompetencje kończą się na przetłumaczeniu okładki i złożeniu zamówienia na pule przygotowanych już wydań. Najgorsze jednak, że ta pozycja całkowicie spełnia ich ambicje. Zero chęci do rozmów z kimkolwiek o przygotowaniu jakiegokolwiek autorskiego wydania. Zero chęci wyjścia z własnej niszy i rozwinięcia kompetencji. Dotychczas miałem opory czy nie lepiej dopłacić do tych polskich wydań ale teraz jestem przekonany, że wspieranie ich zakupami to błąd.
Ludzie błędnie uznają ich za pełnoprawnego dystrybutora podczas, gdy są licencjobiorcą i działają jak hurtownia przepakowująca towar. Ich kompetencje kończą się na przetłumaczeniu okładki i złożeniu zamówienia na pule przygotowanych już wydań. Najgorsze jednak, że ta pozycja całkowicie spełnia ich ambicje. Zero chęci do rozmów z kimkolwiek o przygotowaniu jakiegokolwiek autorskiego wydania. Zero chęci wyjścia z własnej niszy i rozwinięcia kompetencji. Dotychczas miałem opory czy nie lepiej dopłacić do tych polskich wydań ale teraz jestem przekonany, że wspieranie ich zakupami to błąd.

