28-04-2026, 08:22
Ja tez sie przychylam do obecnej wersji - steele i boxy fota z grzbietem, reszta fotka ''od frontu'' bez grzbietu.
Odrozniamy wtedy zwykle wydania, od wydan ''premium'', szczegolnie wydania w boksie od arrow, 88 films etc, no i steele. Rowniez zbiorcze wydania z glowna fotka z grzbietem sugeruje ze jakis rodzaj boxu (ogolnie wydanie jest grubsze niz pojedynczy amaray).
Amaray standardowej grubosci ze slipcoverem w mojem opini nie podchodzi pod te kategorie. Tymbardziej, ze wiekszosc dystrybutorow jezeli nawet wyda cos ze slipcoverem, to to sa raczej pierwsze naklady.
Co do bykow to sa i beda ;-)
Sam je robie, dobrze ze towarzysz Kirek trzyma reke na pulsie ;-)
Wazne zeby sie uczyc i poprawiac i zeby ich bylo jak najmniej.
Ja generalnie staram sie po otrzymaniu filmu, sprawdzic jak to wyglada w filmoskopie i poprawic.
Wydaje mi sie ze polska wersja, data wydania filmu, oraz oryginalny tytul wydania to glowne bolaczki przy dodawaniu nowych wydan... ;-)
Odrozniamy wtedy zwykle wydania, od wydan ''premium'', szczegolnie wydania w boksie od arrow, 88 films etc, no i steele. Rowniez zbiorcze wydania z glowna fotka z grzbietem sugeruje ze jakis rodzaj boxu (ogolnie wydanie jest grubsze niz pojedynczy amaray).
Amaray standardowej grubosci ze slipcoverem w mojem opini nie podchodzi pod te kategorie. Tymbardziej, ze wiekszosc dystrybutorow jezeli nawet wyda cos ze slipcoverem, to to sa raczej pierwsze naklady.
Co do bykow to sa i beda ;-)
Sam je robie, dobrze ze towarzysz Kirek trzyma reke na pulsie ;-)
Wazne zeby sie uczyc i poprawiac i zeby ich bylo jak najmniej.
Ja generalnie staram sie po otrzymaniu filmu, sprawdzic jak to wyglada w filmoskopie i poprawic.
Wydaje mi sie ze polska wersja, data wydania filmu, oraz oryginalny tytul wydania to glowne bolaczki przy dodawaniu nowych wydan... ;-)

