10-05-2026, 18:02
(10-05-2026, 17:27)Bender napisał(a): Jeszcze większy mam z psuciem starych filmów na tę modłę.Ja tego generalnie nie rozumiem. Jak już wspomniałem w innym wątku, kojarzy mi się to artystą malarzem Bogdanem Adamcem z "Poszukiwany, poszukiwana", czyli przemalowywaniem obrazka już wiszącego na ścianie. Jak artysta zrobił, tak powinno zostać i koniec. Ze wszystkimi zaletami i wadami takiego dzieła. Dziwię się wytwórniom, że na to pozwalają, no chyba, że nie mają innego wyjścia. Co te zmienione "drobiazgi" wnoszą pozytywnego do tego jak odbieramy film, to nie mam zielonego pojęcia. Może Pan reżyser chce w ten sposób pokazać, że ma jeszcze coś do powiedzenia chociaż ja wolałbym, żeby to była jakoś nowa, ciekawa produkcja. Jak widać, o taka kreację trochę trudniej...
Ridley Scott słynnych już butli gazowych zamocowanych do rydwanów w "Gladiatorze" nie usunął i jakoś to nikomu nie przeszkadza. Te wszystkie wpadki, czy drobne niedociągnięcia w filmach to jak dla mnie coś jak najbardziej pozytywnego. Pokazuje, że to tworzyli prawdziwi ludzie, którym zdarza się popełniać błędy. Cześć tych wpadek jest znana głównie prawdziwym fanom danej produkcji i to też jest OK. Oby nikt nie wpadł na pomysł "naprawienia" boku 911 w wiadomej scenie w "Komando"
niespotykanie spokojny człowiek
