19-05-2026, 09:22
(19-05-2026, 08:38)Ash-9001 napisał(a): Żeby daleko nie szukać przykładu, przedzieram się powoli przez kolekcję Elm Street i wczoraj oglądałem część 4, The Dream Master. I był to raczej męczący seans, takie 4/10, do czasu aż weszła scena w kinie, która była niezła. Potem kolejna z wyciskaniem na ławeczce, też spoko. A na koniec zapodali scenę umierania Freddy'ego, której by się Rob Bottin nie powstydził, tak dobre to było. No i już ocena skoczyła na 6/10Ja też jestem na tym etapie, po zakupie boxu, i żeby było zabawniej, wczoraj też zaliczyłem Dream Master
Czwórki chyba nigdy dotąd nie oglądałem, oceniam podobnie, ma niezłe momenty, ale tak 4/10 daję, w szczególności po seansie Dream Warriors, które jest naprawdę niezłe i do którego zresztą mam duży sentyment z dzieciństwa, do tego 19-letnia Patricia Arquette
