W tym roku jak na razie byłem dwa razy w kinie - Avatar 3 (rozczarowanie) i Mortal Kombat II (wręcz przeciwnie), w tym raz na sali Dream (fajna sprawa, można się rozwalić na kanapie jak w domu), w sumie to pierwszy raz od lat nie mam żadnej listy tytułów na które zamierzam się w tym roku wybrać, ale póki co He-Man i Street Fighter wchodzą w grę.
Ogólnie od czasu przejścia na oleda mam zdecydowanie mniejszą ochotę płacić za kinowe seanse niż wcześniej
Ogólnie od czasu przejścia na oleda mam zdecydowanie mniejszą ochotę płacić za kinowe seanse niż wcześniej
