Powtórki ciąg dalszy:
Rogue Nation - weszło zaskakująco dobrze, szczególnie jak porównać z daremną czwórką, co prawda tu brakowało może tak wyróżniającej się sekwencji jako Burj Khalifa, ale cały film był o wiele równiejszy i oglądało się znacznie lepiej.
Fallout - a tu już niekoniecznie, miałem co prawda zły dzień bo byłem zmęczony i chwilami mi sie oczy przymykały, ale żona i córka też się tym filmem zmęczyły. Dałbym pewnie z 5/10 ale końcowa akcja jest dobra dlatego będzie 6/10. W każdym razem więcej do tego już raczej nie wracam.
Zrobię sobie teraz parę dni przerwy bo trochę mnie już te filmy zmęczyły i zobaczymy co z dwoma ostatnimi...
No Bourne'ach to raczej ziewałem także tego...
Rogue Nation - weszło zaskakująco dobrze, szczególnie jak porównać z daremną czwórką, co prawda tu brakowało może tak wyróżniającej się sekwencji jako Burj Khalifa, ale cały film był o wiele równiejszy i oglądało się znacznie lepiej.
Fallout - a tu już niekoniecznie, miałem co prawda zły dzień bo byłem zmęczony i chwilami mi sie oczy przymykały, ale żona i córka też się tym filmem zmęczyły. Dałbym pewnie z 5/10 ale końcowa akcja jest dobra dlatego będzie 6/10. W każdym razem więcej do tego już raczej nie wracam.
Zrobię sobie teraz parę dni przerwy bo trochę mnie już te filmy zmęczyły i zobaczymy co z dwoma ostatnimi...
Cytat:ale takiej realizacji samej akcji i takiej adrenaliny nie czułem od czasu Ultimatum Bourne'a
No Bourne'ach to raczej ziewałem także tego...
