25-05-2026, 17:55
(25-05-2026, 10:15)Juby napisał(a): I to jest jedyne stanowisko, jakie powinno paść w tym temacieAkurat w tym temacie pewnie nie powinniśmy ciągnąć tej dyskusji, bo to wątek Pearlzfan ale skoro jeszcze nas stąd nie wygonił... Obydwie produkcje to całkowicie różne filmy, które trudno porównywać. Poza punktem wyjścia mamy zupełnie inaczej rozłożone akcenty, przy czym tytuł z. 1990 jest na tyle groteskowy, że zapada w pamięć. Film z Farelem to nieustanny pościg i bijatyki bez jakichś szczególnie pamiętnych scen i postaci. Jest to bodaj najbardziej jaskrawy przykład tego, jakie kino popcornowe robiono onegdaj i współcześnie. To co prawdziwie odjechane częściej widzimy obecnie w tzw. telewizji, a na srebrny ekran trafiają produkcje dużo bezpieczniejsze, mające większą szansę podobać się szerokiej publiczności. Na nadmorskiej plaży więcej klientów kupi lody waniliowe niż o smaku ogórków kiszonych.

