Postanowiłem dać Starstore i naszemu dystrybutorowi kolejną szansę i zamówiłem u nich (pierwszy raz od czterech lat) trzy filmy - Pulp fiction i Snajpera na UHD w promce -20% oraz Przemytnika Eastwooda na Blu-ray. No i szansa nie została należycie wykorzystana
Oba filmy Eastwooda przyszły w folii z typowej foliarki termicznej - zapewne używki / po zwrocie. O ile na Snajperze widać jedynie lekkie pofałdowanie folii pudełka pod światłem, a cała reszta jest git, tak na Przemytniku zniszczenie pudełka widać od razu, szczególnie z tyłu, gdzie nawet okładkę pod folią trochę zgięło. I to jest oficjalny dystrybutor tych filmów(!) i ich oficjalny sklep. Żenada.
Tarantino przyszedł tak, jak należy, ale moje obawy względem polskiego wydania się potwierdziły. Jakość obrazu fantastyczna - ogromna poprawa względem Blu-ray... tylko czemu audio PL dali "2.0" skoro na DVD i poprzednim Blu-ray było "DD5.1"? Nawet dla mnie - osoby, która zazwyczaj zlewa dźwięk - słychać różnicę na minus i może być ciężko to obejrzeć
No to może ratować się napisami? Tutaj też mam problem, bo o ile w wydaniu Pro-Motion w napisach był ten sam tekst, co w ścieżce od SPI, tak tutaj jest gorsze/ łagodniejsze tłumaczenie Elżbiety Gałązki. Tak źle i tak niedobrze, pozostaje albo oglądać bez tłumaczenia, albo pozostać przy 17-letnim BD
Kolejnej szansy nie przewiduję, Starstore. Dwa kciuki w dół ode mnie.
Oba filmy Eastwooda przyszły w folii z typowej foliarki termicznej - zapewne używki / po zwrocie. O ile na Snajperze widać jedynie lekkie pofałdowanie folii pudełka pod światłem, a cała reszta jest git, tak na Przemytniku zniszczenie pudełka widać od razu, szczególnie z tyłu, gdzie nawet okładkę pod folią trochę zgięło. I to jest oficjalny dystrybutor tych filmów(!) i ich oficjalny sklep. Żenada.
Tarantino przyszedł tak, jak należy, ale moje obawy względem polskiego wydania się potwierdziły. Jakość obrazu fantastyczna - ogromna poprawa względem Blu-ray... tylko czemu audio PL dali "2.0" skoro na DVD i poprzednim Blu-ray było "DD5.1"? Nawet dla mnie - osoby, która zazwyczaj zlewa dźwięk - słychać różnicę na minus i może być ciężko to obejrzeć
No to może ratować się napisami? Tutaj też mam problem, bo o ile w wydaniu Pro-Motion w napisach był ten sam tekst, co w ścieżce od SPI, tak tutaj jest gorsze/ łagodniejsze tłumaczenie Elżbiety Gałązki. Tak źle i tak niedobrze, pozostaje albo oglądać bez tłumaczenia, albo pozostać przy 17-letnim BD
Kolejnej szansy nie przewiduję, Starstore. Dwa kciuki w dół ode mnie.
