Jak się popatrzy na wydania w Czechach i w Polsce to da się zauważyć, że z wydaniami jest loteria i jesteśmy na łasce wielki wydawców.
My mamy pewne wydania, których Czesi nie mają i odwrotnie. Oba rynki są niewielkie i trzeba się z tym pogodzić.
Mam przekonanie, graniczące z pewnością, że Galapagos u nas i Magic Box w Czechach nie mają nic do gadania i biorą to co im dadzą.
My mamy pewne wydania, których Czesi nie mają i odwrotnie. Oba rynki są niewielkie i trzeba się z tym pogodzić.
Mam przekonanie, graniczące z pewnością, że Galapagos u nas i Magic Box w Czechach nie mają nic do gadania i biorą to co im dadzą.
