(20-06-2026, 14:55)Ash-9001 napisał(a): Disclosure Day (2026) - Papa Spielberg zaliczył pierwsze potknięcie od 70 lat Jadą wszyscy po tym filmie, ale mnie nawet takiego słabszego Spielberga ogląda się dobrze. Chyba nigdy nie przestanę się zachwycać jego pomysłami na ujęcia, pracę kamery itp. Najjaśniejszy punkt filmu to Emily Blunt, która jest bardzo dobra... do pewnego momentu. 5.5/10Potknięć to on miał już kilka, szczególnie The BFG, które jest takim gniotem, że mimo dwóch podejść nigdy nie zmęczyłem do końca (1/10 - po tym czymś straciłem zaufanie do Spielberga).
Disclosure Day oglądało się nieźle (nie nudziłem się), film ma ładne zdjęcia, świetną pracę kamery, obie główne role (Blunt, O'Connor) są bdb i nawet muzyka Williamsa daje radę. Tylko co z tego skoro tak głupiego scenariusza ze świecą szukać? W ostatnich minutach autentycznie powstrzymywałem się żeby nie wybuchnąć śmiechem, aby nie psuć seansu żonie

Za mną intensywny pod względem wizyt w kinie miesiąc - 5 seansów od ostatniego napisanego tutaj posta (In the Grey, Scary MoVIe, Disclosure Day, Backrooms i Toy Story 5). Najlepszy z tej piątki to chyba horror 20-latka. Największe rozczarowanie (i gniot roku, póki co) to nowy Straszny film
