(04-07-2026, 17:35)Dusia napisał(a): Skoro wrażenie na głośniczkach Creative to baja, to przy sensownym kinie domowym miałbyś totalny opad szczęki, i serio nie trzeba być audiofilem, żeby usłyszeć ogromną różnicęNa kino domowe: 1) nie mam warunków (mieszkam w bloku w niedużym mieszkaniu), 2) nie mam kasy, 3) nie mam sensu inwestować, bo żona nie lubi oglądać zbyt głośnio i gdy testowałem T2 dzień wcześniej przy niej to żądała przyciszania już przy 12 kreskach (na sto). Dzisiaj ostatni dzień eldorado, jutro jak wróci pewnie już będzie chciała oddania jej głośników, bo tak głośno filmów nie będzie chciała oglądać.
(04-07-2026, 17:59)Gieferg napisał(a): Szczególnie, że po ostatniej powtórce Star Warsów (I, IV, V i VI poleciały ze skanów 35mm) mam ochotę na więcej takiego retro-klimatu.U mnie to samo. W ubiegłym roku obejrzałem Mroczne widmo (skan wersji oryginalnej z 1999) i epizody IV-VI w wersjach Special Edition z 1997 i nie wyobrażam sobie już oglądania ich w inny sposób. Mam jeszcze skany T1 i Jurassic Park, więc może też je powtórzę w ten sposób (choć akurat w ich przypadku jestem bardzo zadowolony z oficjalnych wydań, więc pewnie zrobię to tylko raz).
A miejsca no, potrzeba (ten skan waży chyba 68,2GB). Ale warto poświęcić mu tę uwagę, bo naprawdę - widziałem kilka scen filmu w wydaniu UHD (z HDR) na 65-calowym OLEDzie, widziałem oficjalne Blu-ray od Studia N, widziałem przeróbkę sanjuro i według mnie skan z 2024 nie ma sobie równych. ★★★★½ Nawet gdy jego jakość słabuje to i tak robi fajnych retro-klimat. Obaj kumple też byli mega zadowoleni
