Zrobiłem sobie powtórkę po dość długiej przerwie, poszła tak:
- TPM - obejrzana ze skanu 35mm - film jest generalnie taki sobie, ale z kilkoma naprawdę dobrymi scenami (i świetną muzyką), nigdy za nim jakoś specjalnie nie przepadałem i oglądam raczej z obowiązku 6/10
- AoTC - tu już jest lepiej, choć niektóre dialogi troche cringe'owe, ale całość zawsze mi się dobrze ogląda - 7/10
- ROTS - niezmiennie mój ulubony film spod znaku SW, któy przywrócił mi zainteresowanie tą serią - 9/10
- Obi-Wan - ze względu na McGregora i występ Vadera postanowiłem to włączyć do tej "rozszerzonej" powtórki - szkoda, że nie jest to fim kinowy, który musiałby być zgrabniejszy, trochę się to ciągnie, niektóre sceny mocno niedomagają, no i serialowa taniość trochę boli, ale jest też kilka fajnych rzeczy jak choćby pojedynek Obi/Vader pod koniec (pomijam, że średnio mi się ta wizja komponuje z całością) - 5/10
- Solo - w sumie to jest całkiem fajny i przy tym nieszkodliwy film - 7/10
- Rogue One - zdecydowanie najlepsze co Disney zrobił w temacie SW - 8/10
- ANH (projekt 4K77) - chyba wciąz mój ulubiony film z OT - 8/10
- TESB (projekt 4K80) tutaj nigdy nie rozumialem zachwytów, zawsze dobrze się to ogląda, ale fabuły tu tyle co kot napłakał i w sumie można by pewnie dociąć V i VI do postaci jednego, zgrabniejszego i bardziej satysfakcjonującego filmu - trochę naciągane ale jednak też 8/10
- ROTJ (projekt 4K830) tu z fabułą jeszcze gorzej, a film jest zdecydowanie za długi, ale zakończenie zawsze z przyjemnością oglądam - 7/10
No i zdecydowałem się w końcu obejrzeć całą nową trylogię:
- TFA - wiadomo, wtórny i męczący remake ANH z nieciekawymi postaciami, którego największym plusem jest to, że fajnie wygląda - 5/10
- TLJ - gdy się odpowiednio nastawiłem (za pierwszym razem była ocena w okolicach 1-2/10) weszło dużo lepiej niż poprzednio ale fabularnie bieda, niektóre wątki nie wiadomo po co w ogóle są, a decyzje Riana Johnsona to wciąż seria siarczystych WTFów -z lekka naciągane 4/10
- TROS - (dopiero teraz obejrzałem po raz pierwszy) oglądało się niby lepiej niż poprzedni film, ale skala głupoty pomysłów na których to wszystko się opiera jest porażająca, więc ogólnie też wychodzi na 4/10.
Przy nastepnych powtórkach pewnie wrócę do standardwej konfiguracji I,II,II,RO,IV,V,VI (i ewentualnie Solo), ale do sequel trilogy nie spodziewam się wrócić już nigdy.
- TPM - obejrzana ze skanu 35mm - film jest generalnie taki sobie, ale z kilkoma naprawdę dobrymi scenami (i świetną muzyką), nigdy za nim jakoś specjalnie nie przepadałem i oglądam raczej z obowiązku 6/10
- AoTC - tu już jest lepiej, choć niektóre dialogi troche cringe'owe, ale całość zawsze mi się dobrze ogląda - 7/10
- ROTS - niezmiennie mój ulubony film spod znaku SW, któy przywrócił mi zainteresowanie tą serią - 9/10
- Obi-Wan - ze względu na McGregora i występ Vadera postanowiłem to włączyć do tej "rozszerzonej" powtórki - szkoda, że nie jest to fim kinowy, który musiałby być zgrabniejszy, trochę się to ciągnie, niektóre sceny mocno niedomagają, no i serialowa taniość trochę boli, ale jest też kilka fajnych rzeczy jak choćby pojedynek Obi/Vader pod koniec (pomijam, że średnio mi się ta wizja komponuje z całością) - 5/10
- Solo - w sumie to jest całkiem fajny i przy tym nieszkodliwy film - 7/10
- Rogue One - zdecydowanie najlepsze co Disney zrobił w temacie SW - 8/10
- ANH (projekt 4K77) - chyba wciąz mój ulubiony film z OT - 8/10
- TESB (projekt 4K80) tutaj nigdy nie rozumialem zachwytów, zawsze dobrze się to ogląda, ale fabuły tu tyle co kot napłakał i w sumie można by pewnie dociąć V i VI do postaci jednego, zgrabniejszego i bardziej satysfakcjonującego filmu - trochę naciągane ale jednak też 8/10
- ROTJ (projekt 4K830) tu z fabułą jeszcze gorzej, a film jest zdecydowanie za długi, ale zakończenie zawsze z przyjemnością oglądam - 7/10
No i zdecydowałem się w końcu obejrzeć całą nową trylogię:
- TFA - wiadomo, wtórny i męczący remake ANH z nieciekawymi postaciami, którego największym plusem jest to, że fajnie wygląda - 5/10
- TLJ - gdy się odpowiednio nastawiłem (za pierwszym razem była ocena w okolicach 1-2/10) weszło dużo lepiej niż poprzednio ale fabularnie bieda, niektóre wątki nie wiadomo po co w ogóle są, a decyzje Riana Johnsona to wciąż seria siarczystych WTFów -z lekka naciągane 4/10
- TROS - (dopiero teraz obejrzałem po raz pierwszy) oglądało się niby lepiej niż poprzedni film, ale skala głupoty pomysłów na których to wszystko się opiera jest porażająca, więc ogólnie też wychodzi na 4/10.
Przy nastepnych powtórkach pewnie wrócę do standardwej konfiguracji I,II,II,RO,IV,V,VI (i ewentualnie Solo), ale do sequel trilogy nie spodziewam się wrócić już nigdy.
