05-08-2026, 13:49
obruszania się na kino rozrywkowe, że jest multikulturowe i chce przyciągnąć różnych widzów, którzy mogliby się identyfikowac z jakąś postacią to jest syndrom czasów, a nie żadnej polityki, a najbardziej jest zabawne pisanie o poprawności politycznej w momencie gdy to przeciez domena kościółkowych, prawicowych konserwatystów w Stanach vide lata 80te i chociażby procesy przeciwko muzyce metalowej, które się skończyły kompromitacja środowiska republikańskiego i demokratycznego za sprawą Zappy a przede wszystkim Dee Snidera.
