Mnie też nie dziwi i dobrze, że jest, ale trzymanie się zasady jeden kawałek z jednego filmu byłoby jak dla mnie jednak sensowniejsza niż to co zaserwowano.
Swoją drogą - z muzyką ze Star Wars to ogólnie dziwne rzecz się robi - byłem w zeszłym roku na koncercie muzyki filmowej z okazji Walentynek, no i jeśli na takim koncercie się już chce wstawić coś z SW, to nie ma lepszej opcji niż Across The Stars, no ale nie, wetknęli w setlistę jakiś kompletnie nieadekwatny kawałek bodaj z New Hope czy coś, który w otoczeniu typowo miłosnych piosenek pasował jak pięść do twarzy.
(i to samo zrobili z POTC Zimmera - zamiast zagrać przepiękny motyw miłosny z "One Day", pojechali czymś kompletnie bez sensu)
Swoją drogą - z muzyką ze Star Wars to ogólnie dziwne rzecz się robi - byłem w zeszłym roku na koncercie muzyki filmowej z okazji Walentynek, no i jeśli na takim koncercie się już chce wstawić coś z SW, to nie ma lepszej opcji niż Across The Stars, no ale nie, wetknęli w setlistę jakiś kompletnie nieadekwatny kawałek bodaj z New Hope czy coś, który w otoczeniu typowo miłosnych piosenek pasował jak pięść do twarzy.
(i to samo zrobili z POTC Zimmera - zamiast zagrać przepiękny motyw miłosny z "One Day", pojechali czymś kompletnie bez sensu)
