Ja tu tylko to zostawię:
Cytat:...Zgodnie z obowiązującym polskim prawem, a konkretnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i pokrewnych, pobranie z Internetu muzyki, e-booków, filmu, a nawet seriali nie jest zabronione. Na gruncie powyższej ustawy została bowiem wprowadzona tzw. instytucja dozwolonego użytku prawnego. Dzięki niej jeśli jakikolwiek ze wskazanych powyżej utworów został już rozpowszechniony (czyli krótko mówiąc miał swoją oficjalną premierę) wolno nam z niego korzystać bez zgody jego twórcy. Możemy go w tym przypadku pobrać, nie łamiąc przy tym prawa. Należy jednakże zaznaczyć, że tak pozyskany plik możemy jedynie wykorzystać na własne potrzeby oraz udostępnić go tylko osobom z naszej rodziny lub kręgu najbliższych znajomych. Powyższe ograniczenie ma szczególne znaczenie jeśli pobieramy pliki za pośrednictwem oprogramowania typu p2p (czyli m.in popularnych klientów sieci torrent). Korzystając z tego typu programów, ściągając dany utwór rozpowszechniamy go jednocześnie bliżej nieoznaczonej liczbie odbiorców. W tej sytuacji popadamy konflikt z prawem, narażając się na przykre konsekwencje. Wielu z nas zapewne słyszało o sprawie, w której to polskie kancelarie prawne wysyłały do internautów wezwania do zapłaty z powodu nielegalnego rozpowszechniania filmów...
