Problem w tym, że przytłaczająca większość osób u nas w kraju (nie piszę o nikim z forum, jesteśmy wyjątkiem od reguły
) wykorzystuje bez umiaru dozwolony użytek osobisty, nie kwapiąc się do kupna jakiegokolwiek obejrzanego tym sposobem filmu czy serialu i m.in. z tego powodu mamy taką sytuację jaką mamy, że z punktu widzenia dystrybutora nie opłaca mu się nic wydawać na BD poza popularnymi treściami.
Wracając do kwestii etyki i moralności - ktoś pobrał z sieci odcinek serialu, którego emisję ominął w TV albo dlatego, że nadawca kanału robi sobie jaja i kanał w HD jest tylko z nazwy, a po obejrzeniu odcinka go skasował... Ktoś taki ma się czuć źle w związku z tym, nie spać po nocach ? No fuckin' way, opłacając abonament w kablówce czy sat dokładamy się do wspólnego kotła dzięki któremu właściciel treści ma środki na wydawanie kolejnych sezonów serialu czy nowych projektów i w rezultacie takiego postępowania nikt na tym nie stracił choćby złotówki. Źle natomiast czułbym się gdybym kupił używkę np. z Brit Marling, która to z tego powodu nie dostałaby ode mnie złamanego grosza.
Żeby nie było - nie potępiam kupowania używek, sam mam ich co nieco, głównie rzeczy trudno lub wręcz już niedostępne w "normalnej" sprzedaży, staram się tylko przekazać, że nie ma co patrzeć na świat w czarno-białych barwach...
) wykorzystuje bez umiaru dozwolony użytek osobisty, nie kwapiąc się do kupna jakiegokolwiek obejrzanego tym sposobem filmu czy serialu i m.in. z tego powodu mamy taką sytuację jaką mamy, że z punktu widzenia dystrybutora nie opłaca mu się nic wydawać na BD poza popularnymi treściami.Wracając do kwestii etyki i moralności - ktoś pobrał z sieci odcinek serialu, którego emisję ominął w TV albo dlatego, że nadawca kanału robi sobie jaja i kanał w HD jest tylko z nazwy, a po obejrzeniu odcinka go skasował... Ktoś taki ma się czuć źle w związku z tym, nie spać po nocach ? No fuckin' way, opłacając abonament w kablówce czy sat dokładamy się do wspólnego kotła dzięki któremu właściciel treści ma środki na wydawanie kolejnych sezonów serialu czy nowych projektów i w rezultacie takiego postępowania nikt na tym nie stracił choćby złotówki. Źle natomiast czułbym się gdybym kupił używkę np. z Brit Marling, która to z tego powodu nie dostałaby ode mnie złamanego grosza.
Żeby nie było - nie potępiam kupowania używek, sam mam ich co nieco, głównie rzeczy trudno lub wręcz już niedostępne w "normalnej" sprzedaży, staram się tylko przekazać, że nie ma co patrzeć na świat w czarno-białych barwach...
