Regis,
Po pierwsze ja nie piszę nic o ściąganiu filmów pod kątem złe/dobre. Piszę cały czas o relatywizowaniu kwestii oceny ściągania filmów przez pryzmat zarobków. Czytaj to co napisałem, a nie to co chciałbyś widzieć. Proszę :-)
Po drugie walisz przykładem o bezdomnym w jednym poście, a zaraz w kolejnym piszesz o zaspokojonych potrzebach Polaków. To się zdecyduj.
Po trzecie, tekst o braku dzieci i życiu w bance to broń obosieczna. Bo jesli mam dzieci (mam) i nie żyję w bance (a nie żyje i nikt mi nigdy zlotowki nie dał, a moi rodzice nigdy nie zarabiali nawet i 2 000 tysięcy) to powinienem - parafrazujac Ciebie - odpisać: chyba duża część osób tutaj jest nieudacznikami skoro temat kasy jest głównym wątkiem w dyskysji o filmach. Ale nie napiszę.
I ok. To rozumiem.
Chociaż po chwili zastanowienia... z tym brakiem alternatywy to nie do końca racja. Alternatywą jest zaczekanie, aż dany film będzie w tv. To jednak inny przypadek, niż przykład Regisa, gdy alternatywą dla kradzieży chleba jest śmierć z głodu.
Tym bardziej, że piszemy o osobie która ma dostęp do internetu i sprzęt na którym to odtworzy (tv, komputer).
I ja już się z dyskusji wyłącze na jakiś czas, bo zaraz mi ktoś przypnie łatkę przeciwnika ściągania z sieci - i to jeszcze taką czarnobialą, zero jedynkowa. A to byłaby nieprawda.
W tym wszystkim chodzi mi jedynie o zdrowy rozsądek i nazywanie rzeczy po imieniu. Pozdro!
Po pierwsze ja nie piszę nic o ściąganiu filmów pod kątem złe/dobre. Piszę cały czas o relatywizowaniu kwestii oceny ściągania filmów przez pryzmat zarobków. Czytaj to co napisałem, a nie to co chciałbyś widzieć. Proszę :-)
Po drugie walisz przykładem o bezdomnym w jednym poście, a zaraz w kolejnym piszesz o zaspokojonych potrzebach Polaków. To się zdecyduj.
Po trzecie, tekst o braku dzieci i życiu w bance to broń obosieczna. Bo jesli mam dzieci (mam) i nie żyję w bance (a nie żyje i nikt mi nigdy zlotowki nie dał, a moi rodzice nigdy nie zarabiali nawet i 2 000 tysięcy) to powinienem - parafrazujac Ciebie - odpisać: chyba duża część osób tutaj jest nieudacznikami skoro temat kasy jest głównym wątkiem w dyskysji o filmach. Ale nie napiszę.
(04-02-2016, 13:14)Mefisto napisał(a):(04-02-2016, 10:52)Sokal napisał(a): Zasady powinny być takie same dla wszystkich. Ocena moralna również.
No i są, ale powód od razu jest inny - bogaty ściąga, bo może, bo jest leniwy, bo cośtam. Biedny ściąga, bo nie ma innych alternatyw (no chyba, że ukraść fizyczny nośnik). To nie jest obrona "winnych", tylko wytłumaczenie działania.
I ok. To rozumiem.
Chociaż po chwili zastanowienia... z tym brakiem alternatywy to nie do końca racja. Alternatywą jest zaczekanie, aż dany film będzie w tv. To jednak inny przypadek, niż przykład Regisa, gdy alternatywą dla kradzieży chleba jest śmierć z głodu.
Tym bardziej, że piszemy o osobie która ma dostęp do internetu i sprzęt na którym to odtworzy (tv, komputer).
I ja już się z dyskusji wyłącze na jakiś czas, bo zaraz mi ktoś przypnie łatkę przeciwnika ściągania z sieci - i to jeszcze taką czarnobialą, zero jedynkowa. A to byłaby nieprawda.
W tym wszystkim chodzi mi jedynie o zdrowy rozsądek i nazywanie rzeczy po imieniu. Pozdro!
