Podbiłem kontrast i nasycenie. Zostawianie takich kolorów jak są, czy nawet czegokolwiek podobnego odpada.
A ponieważ jestem miłośnikiem dużego kontrastu i nasyconych kolorów, TASM też trafi do przeróbki (tam się nie narobię, bo kadrowanie zostanie oryginalne).
Mnie oryginał bardziej przypomina grę komputerową (i serial TV), w związku z czym nie mogę na niego patrzeć, podczas gdy wersja poprawiona, czy to co sam robię, czy to, co zapodał Mierzwiak wygląda tak, jak film za grube miliony wyglądać powinien. Gdybym uważał inaczej, chyba jasne jest, że bym tego nie robił.
Macie testową próbkę video:
http://www6.zippyshare.com/v/66653385/file.html
A dla mnie integralna część filmowego hobby i jeden z jego ważniejszych aspektów.
A ponieważ jestem miłośnikiem dużego kontrastu i nasyconych kolorów, TASM też trafi do przeróbki (tam się nie narobię, bo kadrowanie zostanie oryginalne).
Cytat:Co do screenów zapodanych na poprzedniej stronie, nie macie wrażenia, że to
Mnie oryginał bardziej przypomina grę komputerową (i serial TV), w związku z czym nie mogę na niego patrzeć, podczas gdy wersja poprawiona, czy to co sam robię, czy to, co zapodał Mierzwiak wygląda tak, jak film za grube miliony wyglądać powinien. Gdybym uważał inaczej, chyba jasne jest, że bym tego nie robił.
Macie testową próbkę video:
http://www6.zippyshare.com/v/66653385/file.html
Cytat:Sam proces poprawiania zrobionych przez kogoś filmów to dla mnie filmowa patologia...
A dla mnie integralna część filmowego hobby i jeden z jego ważniejszych aspektów.
