07-05-2016, 17:46
Również widziałam. 6,5/10.
W dużym skrócie to film, który w ogóle nie dał mi funu. Nieznośnie posiatkowany montaż i średnio prowadzona fabuła. Wszystko jest okropnie łopatologiczne, bohaterowie z kosmosu dostają lekcje/mądrości, które są im potrzebne i większość z nich zachowuje się tak jakby niczego się nie nauczyli przez ostatnie kilkanaście filmów. Motywacje są wyświechtane i ogółem fabularnie to nie syci. I nie ukrywajmy... to Avengers w Kap-konwencji. Wpadki inscenizacyjne i uproszczenia to kolejny z minusów. Naturalnie są i oczywiste przy takich produkcjach plusy, ale to wiadomo.
TERAZ MAŁY SPOILER:
Byłem napalony na Spider. To mój ulubiony bohater i bardzo chciałem zobaczyć go w świetnej formie (co zapowiadały zwiastuny). Wyszedł okropnie średnio. Postać bez własnego zdania. Pionek, który wykonuje rozkazy, nie myśli i śmieszkuje. Jego moce są uzależnione od sceny, w której występuje i ogółem jakoś to nie siedziało. Przesadzono z nim na każdym polu (sexi ciocia i jakaś niespójna wizja jego biedy to kolejne gorsze aspekty)... jako postać rozrywkowa lepiej sprawdził się Ant-Man. On jak dla mnie ukradł seans pod tym względem. Spider jest do poprawki. Chętnie zobaczę tego skrajnie moralnego pajęczaka, którego znam z komiksów. Rozumiem zamiar twórców, udziecinnienie pająka i pole do rozwoju postaci... ale ten Peter zachowuje się jakby w jego uszach w ogóle nie brzmiały słowa " Z wielką mocą idzie w parze wielka odpowiedzialność". A Pantera to jakiś żart.
Pomimo wiadra gnoju wylanego na BvS... Marvel mógłby się czegoś nauczyć od DC. Bo w tej chwili zaliczają regres i niestety węszę, ze w obecnej konwencji nie wybiją adaptacji komiksowych na wyższy poziom niż "filmy do gapienia się". Co DC pomimo słabego filmu, chciało uczynić.
W dużym skrócie to film, który w ogóle nie dał mi funu. Nieznośnie posiatkowany montaż i średnio prowadzona fabuła. Wszystko jest okropnie łopatologiczne, bohaterowie z kosmosu dostają lekcje/mądrości, które są im potrzebne i większość z nich zachowuje się tak jakby niczego się nie nauczyli przez ostatnie kilkanaście filmów. Motywacje są wyświechtane i ogółem fabularnie to nie syci. I nie ukrywajmy... to Avengers w Kap-konwencji. Wpadki inscenizacyjne i uproszczenia to kolejny z minusów. Naturalnie są i oczywiste przy takich produkcjach plusy, ale to wiadomo.
TERAZ MAŁY SPOILER:
Byłem napalony na Spider. To mój ulubiony bohater i bardzo chciałem zobaczyć go w świetnej formie (co zapowiadały zwiastuny). Wyszedł okropnie średnio. Postać bez własnego zdania. Pionek, który wykonuje rozkazy, nie myśli i śmieszkuje. Jego moce są uzależnione od sceny, w której występuje i ogółem jakoś to nie siedziało. Przesadzono z nim na każdym polu (sexi ciocia i jakaś niespójna wizja jego biedy to kolejne gorsze aspekty)... jako postać rozrywkowa lepiej sprawdził się Ant-Man. On jak dla mnie ukradł seans pod tym względem. Spider jest do poprawki. Chętnie zobaczę tego skrajnie moralnego pajęczaka, którego znam z komiksów. Rozumiem zamiar twórców, udziecinnienie pająka i pole do rozwoju postaci... ale ten Peter zachowuje się jakby w jego uszach w ogóle nie brzmiały słowa " Z wielką mocą idzie w parze wielka odpowiedzialność". A Pantera to jakiś żart.
Pomimo wiadra gnoju wylanego na BvS... Marvel mógłby się czegoś nauczyć od DC. Bo w tej chwili zaliczają regres i niestety węszę, ze w obecnej konwencji nie wybiją adaptacji komiksowych na wyższy poziom niż "filmy do gapienia się". Co DC pomimo słabego filmu, chciało uczynić.
