10-05-2016, 10:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2016, 10:06 przez Kapitan_kusiak.)
Wygląda na to, że nadal najlepszym tegorocznym filmem komiksowym pozostaje Deadpool. Po obejrzeniu Civil War byłem względnie zadowolony i usatysfakcjonowany (bo na pewno jest lepiej niż w Avengers: Age of Ultron) ale to nie znaczy, że nie mam do filmu żadnych zastrzeżeń. W ogóle nie podobał mi się początek i ta cała akcja w Nigerii z 4 powodów:
- aż do przesady podkręcone tempo (dostajemy migawki a nie płynnie nakręcony obraz)
- shaky cam - jak ja tego nie znoszę
- kijowy efekt specjalny czy też raczej specjalnej troski (na poziomie Green Lantern) kiedy Cap spada z dachu
- zmarnowanie Crossbonesa
Później jest już zdecydowanie lepiej. Film ma całkiem przyzwoite tempo, nie ma zbyt wielu dłużyzn. W przeciwieństwie do kolegi G. podobała mi się walka na lotnisku a w szczególności motyw z Giant-Manem oraz walka Spider-Mana z Winter Soldier+Falcon
Wkurzało za to trochę innych rzeczy:
- trochę za bardzo pierdołowaty Winter Soldier w walkach
- rozczarowujący Zemo (kolejny czarny charakter na chwilę a szkoda bo był wprowadzany do fabuły w ciekawy i intrygujący sposób)
- brak wyrazistego kostiumu dla Scarlet Witch
- jak zawsze za dużo Black Widow z jedną i tą samą miną
- trochę za mało Ant-mana i Hawkeye
- młoda i seksowna ciotka May (chociaż z drugiej strony jak miałaby być tak samo upierdliwa jak ta stara raszpla w komiksach to wkurzyłbym się jeszcze bardziej; dobra, jednak wykreślam
)
- nielogiczości, np. czemu spider-sense nie zareagował na Ant-mana na początku walki na lotnisku?, skąd Stark wiedział, że Parker to Spider-man?
- nie do końca dobre wprowadzenie Spider-mana do historii
- Hawkeye powinien się raczej znaleźć w teamie Starka (bo do tej pory nie miał natury buntownika olewającego rozkazy przełożonych) a Black Widow być w teamie Capa
- nikt nie zginął
Oczywiście są też plusy:
- Black Panther i Spider-man się sprawdzili i byli wyraziści
- fajne role Ant-mana, Hawkeye i <sic> Falcona
- fajna finalna scena walki
- Zemo tak do połowy filmu, kiedy jeszcze się łudziłem, że może będzie z niego super villain
- walka Hawkeye-Vision-Scarlet Witch
Za BvS dałem 6-6,5/10 więc tu musi być wyżej choć nie tak bardzo jak sądziłem, że będzie (czekając na seans CA:CW i będąc już po seansie BvS). Ode mnie 7,5/10.
- aż do przesady podkręcone tempo (dostajemy migawki a nie płynnie nakręcony obraz)
- shaky cam - jak ja tego nie znoszę
- kijowy efekt specjalny czy też raczej specjalnej troski (na poziomie Green Lantern) kiedy Cap spada z dachu
- zmarnowanie Crossbonesa
Później jest już zdecydowanie lepiej. Film ma całkiem przyzwoite tempo, nie ma zbyt wielu dłużyzn. W przeciwieństwie do kolegi G. podobała mi się walka na lotnisku a w szczególności motyw z Giant-Manem oraz walka Spider-Mana z Winter Soldier+Falcon
Wkurzało za to trochę innych rzeczy:
- trochę za bardzo pierdołowaty Winter Soldier w walkach
- rozczarowujący Zemo (kolejny czarny charakter na chwilę a szkoda bo był wprowadzany do fabuły w ciekawy i intrygujący sposób)
- brak wyrazistego kostiumu dla Scarlet Witch
- jak zawsze za dużo Black Widow z jedną i tą samą miną
- trochę za mało Ant-mana i Hawkeye
- młoda i seksowna ciotka May (chociaż z drugiej strony jak miałaby być tak samo upierdliwa jak ta stara raszpla w komiksach to wkurzyłbym się jeszcze bardziej; dobra, jednak wykreślam
)- nielogiczości, np. czemu spider-sense nie zareagował na Ant-mana na początku walki na lotnisku?, skąd Stark wiedział, że Parker to Spider-man?
- nie do końca dobre wprowadzenie Spider-mana do historii
- Hawkeye powinien się raczej znaleźć w teamie Starka (bo do tej pory nie miał natury buntownika olewającego rozkazy przełożonych) a Black Widow być w teamie Capa
- nikt nie zginął

Oczywiście są też plusy:
- Black Panther i Spider-man się sprawdzili i byli wyraziści
- fajne role Ant-mana, Hawkeye i <sic> Falcona

- fajna finalna scena walki
- Zemo tak do połowy filmu, kiedy jeszcze się łudziłem, że może będzie z niego super villain
- walka Hawkeye-Vision-Scarlet Witch
Za BvS dałem 6-6,5/10 więc tu musi być wyżej choć nie tak bardzo jak sądziłem, że będzie (czekając na seans CA:CW i będąc już po seansie BvS). Ode mnie 7,5/10.
A mówiłem sobie, że blu-raye będę rzadziej kupował bo droższe ... wot durak
