17-05-2016, 23:41
Ciekaw jestem czy tylko mnie Wan działa na nerwy. W tym pierwszym, półgodzinnym filmiku gada o swoim własnym filmie jak podjarany dzieciak, głównie tłumacząc widzowi to, co ten i tak powinien wiedzieć po seansie
Reszty mi się na razie nie chciało oglądać.
Z powtórką filmu bym nie czekał, za drugim razem się to znacznie lepiej ogląda.
Reszty mi się na razie nie chciało oglądać.Z powtórką filmu bym nie czekał, za drugim razem się to znacznie lepiej ogląda.
