Po co? Przecież seamless branching na blu-ray mamy od początku istnienia formatu. Wszystkie Alieny też mają po dwie wersje na jednej płycie i jakoś nikt się nie dziwi.
O ile w kinowej nie ma jakichś scen, których zabrakło w rozszerzonej, interesuje mnie wyłącznie Ultimate Cut.
O ile w kinowej nie ma jakichś scen, których zabrakło w rozszerzonej, interesuje mnie wyłącznie Ultimate Cut.
