W przypadku "Drużyny" i "Wież" jestem w stanie zrozumieć, że nie-fani mogą woleć krótsze wersje (tu jest zonk, bo Drużyna w wersji kinowej fatalnie wygląda), ale serio wolałabyś mieć ucięty wątek Sarumana w Powrocie Króla (choć gośc robił za głównego "cielesnego" złego przez dwa filmy), nie mieć sceny z Ustami Saurona czy spotkania Gandalfa z Witch Kingiem (ok, tego ostatniego niektórzy nie lubią) albo rozprawienia się z Gothmogiem? Jak dla mnie bez tych scen ten film to inwalida
