Oryginalną trylogię to ja uwielbiam, dwójkę troche mniej ze względu na irytujących towarzyszy Indiego, ale też zawsze chętnie wracam. Części 1 i 3 zdecydowanie najlepsze - szczególnie trójka ze względu na te relacje ojca z synem i najlepszy humor - autograf od Hitlera, położenie nazisty za "brak biletu". Nie będę oryginalny, ale za czwórką też nie przepadam, głownie przez tandetne efekciarstwo i całe to zabicie klimatu serii, więc także jej nie zaliczam do serii. Pierwsze trzy części za to darzę olbrzymim sentymentem.
|
Indiana Jones (seria)
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości |
