15-02-2017, 02:05
Dobra, obejrzałem całe. I generalnie mogę określić nowy transfer mianem cieplejszego po prostu, co widoczne jest najbardziej w nocnych scenach we wnętrzach. Barwy są tutaj zdecydowanie żywsze. Natomiast ta sama pora dnia, tylko na zewnątrz wypada wzorcowo. Co by nie mówić w tych momentach teal pasuje do natury filmu, który w starej edycji wypada teraz nieco "bladziej", nawet jeśli bardziej naturalnie. Sceny dzienne to natomiast taki misz-masz - część wydała mi się lepsza (zyskuje zwłaszcza zieleń roślin), część, w tym niebo, jest dyskusyjna. Puryści będą zapewne kręcić nosem, ale ja jestem zadowolony. No i tak jak pisałem wcześniej - nie mam jakichś bajeranckich głośników, ale dźwięk odebrałem znacznie lepiej.
