Jeśli chodzi o mnie to double-dip jest raczej nieunikniony. Film za bardzo mi się podobał, abym teraz wytrzymał do Świąt na wypasioną edycję z usuniętym scenami itp., tak więc na tę chwilę łyknę steelbooka, a w listopadzie edycję specjalną. Steela zachowam raczej ze względu na wartość kolekcjonerską Dam you Disney
Unboxing >> YouTube
