Z tych już dostępnych w sprzedaży tylko dr.Strange na liście, ale nie pali się.
EDIT:
![[Obrazek: IMG_6490.jpg]](https://s30.postimg.org/im9nnn6od/IMG_6490.jpg)
I jeszcze rzut okiem na soundtrack z Supermana:
![[Obrazek: IMG_6492.jpg]](https://s30.postimg.org/5xfd3z0jx/IMG_6492.jpg)
EDIT:
![[Obrazek: IMG_6530.jpg]](https://s24.postimg.org/kudwqpidt/IMG_6530.jpg)
![[Obrazek: IMG_6533.jpg]](https://s24.postimg.org/qju5b0ok1/IMG_6533.jpg)
Jedno z najbardziej niepraktycznych opakowań ever. Raz, że niewymiarowe, dwa, wygląda jakby zakleili to po umieszczeniu płyt w środku, bo ich wyjęcie graniczyło z cudem - trzy - w środkowej części od dołu oczywiście się rozlazło, bo klej puścił, płyta przesunęła się w dół, upaćkała się tym klejem na nagranej powierzchni i miałem wątpliwości, czy w ogóle uda się ją doprowadzić do porządku. Spirytus uratował sytuację. Ostatecznie wsadziłem płytki do zwykłych papierowych kopert, poluzowałem trochę oryginalne klejenie tak, żeby móc je tam w tych kopertach wetknąć i raz, że teraz łatwo się je wyciąga, dwa, nie grozi im już porysowanie/zabrudzenie.
Na drugiej płycie są cztery kawałki Zimmera, z czego nr 3 to bodaj najlepszy kawałek z całego score'a, ale po nich następuje totalnie rzygowa popowo-murzyńska muzyczka, a tego jednego czy dwóch znośnych kawałków, które pamiętam z filmu oczywiście na płycie nie ma. Ehh. No ale lepsze to niż wydanie jednopłytowe, gdzie rzygowe piosnki też są, a brakuje kilku z najlepszych kawałków Zimmera.
--
![[Obrazek: IMG_6709.jpg]](https://s24.postimg.org/6hs8afjc1/IMG_6709.jpg)
DVD wróciło do łask
EDIT:
![[Obrazek: IMG_6490.jpg]](https://s30.postimg.org/im9nnn6od/IMG_6490.jpg)
I jeszcze rzut okiem na soundtrack z Supermana:
![[Obrazek: IMG_6492.jpg]](https://s30.postimg.org/5xfd3z0jx/IMG_6492.jpg)
EDIT:
![[Obrazek: IMG_6530.jpg]](https://s24.postimg.org/kudwqpidt/IMG_6530.jpg)
![[Obrazek: IMG_6533.jpg]](https://s24.postimg.org/qju5b0ok1/IMG_6533.jpg)
Jedno z najbardziej niepraktycznych opakowań ever. Raz, że niewymiarowe, dwa, wygląda jakby zakleili to po umieszczeniu płyt w środku, bo ich wyjęcie graniczyło z cudem - trzy - w środkowej części od dołu oczywiście się rozlazło, bo klej puścił, płyta przesunęła się w dół, upaćkała się tym klejem na nagranej powierzchni i miałem wątpliwości, czy w ogóle uda się ją doprowadzić do porządku. Spirytus uratował sytuację. Ostatecznie wsadziłem płytki do zwykłych papierowych kopert, poluzowałem trochę oryginalne klejenie tak, żeby móc je tam w tych kopertach wetknąć i raz, że teraz łatwo się je wyciąga, dwa, nie grozi im już porysowanie/zabrudzenie.
Na drugiej płycie są cztery kawałki Zimmera, z czego nr 3 to bodaj najlepszy kawałek z całego score'a, ale po nich następuje totalnie rzygowa popowo-murzyńska muzyczka, a tego jednego czy dwóch znośnych kawałków, które pamiętam z filmu oczywiście na płycie nie ma. Ehh. No ale lepsze to niż wydanie jednopłytowe, gdzie rzygowe piosnki też są, a brakuje kilku z najlepszych kawałków Zimmera.
--
![[Obrazek: IMG_6709.jpg]](https://s24.postimg.org/6hs8afjc1/IMG_6709.jpg)
DVD wróciło do łask
