W sumie nie wiadomo. Na całym świecie da się wyróżnić dwa główne nastawienia do tego typu opakowań: a) ludzie którzy nie przykładają do tego wagi i po prostu chcą mieć non-amarayowe wydanie b) ludzie którzy tym gardzą, i przez to nie kupują tego typu wydań/sprowadzają normalne z innego kraju. A za to fanów tej wersji steelbooka, którzy preferują ją nad "normalną", można policzyć chyba na palcach jednej ręki. 
Przy okazji Doctora Strange'a, Disney zgotował amerykanom "prezent" w postaci (o ile się nie mylę, to u nich chyba pierwszego w przypadku MCU?) steela bez tytułu na grzbiecie. No i patrząc po opiniach na różnorakich forach, to zdecydowana większość była do tej zmiany dosyć negatywnie nastawiona, albo rzucając na prawo i lewo różnego rodzaju wyrazami żalu, albo po prostu decydując się na zakup tradycyjnej, brytyjskiej wersji z Zavvi. Czemu więc ludzie odpowiedzialni za tego typu decyzje wciąż wracają do tego pomysłu? Są głusi na/mają głęboko w doopie jakikolwiek feedback ze strony międzynarodowych kupujących? A może po prostu tłuką już to od dawien dawna, i teraz nie chcą przestać żeby nie wkurzyć tej garstki ludzi której na takiej "serii" zależy? No idea.

Przy okazji Doctora Strange'a, Disney zgotował amerykanom "prezent" w postaci (o ile się nie mylę, to u nich chyba pierwszego w przypadku MCU?) steela bez tytułu na grzbiecie. No i patrząc po opiniach na różnorakich forach, to zdecydowana większość była do tej zmiany dosyć negatywnie nastawiona, albo rzucając na prawo i lewo różnego rodzaju wyrazami żalu, albo po prostu decydując się na zakup tradycyjnej, brytyjskiej wersji z Zavvi. Czemu więc ludzie odpowiedzialni za tego typu decyzje wciąż wracają do tego pomysłu? Są głusi na/mają głęboko w doopie jakikolwiek feedback ze strony międzynarodowych kupujących? A może po prostu tłuką już to od dawien dawna, i teraz nie chcą przestać żeby nie wkurzyć tej garstki ludzi której na takiej "serii" zależy? No idea.
