Alien: The Darwin Award Contest
Rola Franco mnie rozjebała ale pozytywnie
Potem było nieźle, nieźle to wyglądało, był niezły klimat, a apogeum tego, co wtym filmie dobre, miało miejsce wraz ze zgonami kilku pierwszych osób. No a potem pojawił się David i w tym momencie film zwyczajnie siada. Za to końcówka nie jest zła, choć "twist" był z tych co to widza raczej by zaskoczyły, gdyby nie miały miejsca. Gorzej, że najwyraźniej coś, co samo się nasuwa całkowicie zaskakuje bohaterów - srsly? Ani przez moment nie pomyśleliście o tym?
Nominowani do nagrody Darwina:
- kapitan:
CLICK
- żona kapitana co to, kurva, za odruch obejmowania rzygającego krwią, zarażonego kij wie czym delikwenta?
- no i oczywiście Daniels - tępa dzida wskakuje do lodówki i dopiero wtedy zadaje pytanie, które może zdemaskować świrniętego androida - congratulations!
Można by wymieniać dalej, ale ci wyżej to moi faworyci.
CGI-Alien wygląda w porządku, zaliczył lepszy występ w świetle dnia niż Batman. Zdjęcia, scenografia na plus, muzyka na plus gdy cytuje wcześniejsze filmy - tylko to z niej zapamiętałem.
6/10 - i czekam na sequel so very much
PS. Ridley za bardzo się inspiruje AVP, najpierw cały początek Promka, teraz turbo-cykl rozwojowy aliena, chyba nawet szybszy niż w filmie Andersona.
Rola Franco mnie rozjebała ale pozytywnie
Potem było nieźle, nieźle to wyglądało, był niezły klimat, a apogeum tego, co wtym filmie dobre, miało miejsce wraz ze zgonami kilku pierwszych osób. No a potem pojawił się David i w tym momencie film zwyczajnie siada. Za to końcówka nie jest zła, choć "twist" był z tych co to widza raczej by zaskoczyły, gdyby nie miały miejsca. Gorzej, że najwyraźniej coś, co samo się nasuwa całkowicie zaskakuje bohaterów - srsly? Ani przez moment nie pomyśleliście o tym? Nominowani do nagrody Darwina:
- kapitan:
CLICK
- żona kapitana co to, kurva, za odruch obejmowania rzygającego krwią, zarażonego kij wie czym delikwenta?
- no i oczywiście Daniels - tępa dzida wskakuje do lodówki i dopiero wtedy zadaje pytanie, które może zdemaskować świrniętego androida - congratulations!
Można by wymieniać dalej, ale ci wyżej to moi faworyci.
CGI-Alien wygląda w porządku, zaliczył lepszy występ w świetle dnia niż Batman. Zdjęcia, scenografia na plus, muzyka na plus gdy cytuje wcześniejsze filmy - tylko to z niej zapamiętałem.
6/10 - i czekam na sequel so very much

PS. Ridley za bardzo się inspiruje AVP, najpierw cały początek Promka, teraz turbo-cykl rozwojowy aliena, chyba nawet szybszy niż w filmie Andersona.
