W TLW jest kilka fajnych scen (szczególnie T-Rexa w mieście na końcu) no i Goldblum, ale podobnie jak w przypadku Die Hard 3 - ile razy bym nie próbował, zawsze męczę się w trakcie seansu.
Wydzieliłem temat o Parku więc od razu parę słów o serii:
-----------------------
Pamiętam jeszcze ten wszechobecny szał na dinozaury w podstawówce. Gazetkę z okularkami 3D i ze święcącym szkieletem T-rexa do skompletowania, w TV gadali o tym jak to klonowanie dinozaurów jest możliwe i jest tylko kwestią czasu, kiedy uda się to zrobić, yeah, right Smile
W końcu pewnego dnia u sąsiadów pojawiła się piracka kaseta, na której mało co było widać i słychać ale i tak zasiedliśmy wspólnie z nimi do seansu i bawiłem się jak mało kiedy. Niedługo później okazało się, że ze szkoły nam organizują wyjście na ten film i był to chyba pierwszy film jaki obejrzałem w kinie z napisami, przynajmniej pierwszy jaki pamiętam. Szczególnie ujęcia z początku w połączeniu z muzyką Williamsa zapadały w pamięć, gdy ekipa leci na wyspę i potem gdy po spotkaniu z brachiozaurami obserwuje stada dinozaurów. Piękna sprawa.
Do filmu wracałem za każdym razem gdy nadarzała się okazja, jednak do sequeli jakoś mnie nie ciągnęło i gdy w końcu obejrzałem je w TV okazało się, że miałem dobre przeczucie co do nich. Dwójkę naprawdę próbowałem polubić, obejrzałem ją ze trzy razy by ostatecznie stwierdzić, że to jednak nie dla mnie. Sprzedałem DVD, które przez jakiś czas znajdowało się w mojej kolekcji i dałem sobie spokój. Tak naprawdę tylko dla scen z T-Rexami warto było to obejrzeć. Trójkę obejrzałem raz w telewizji, z trudem dotrwałem do końca seansu i nigdy więcej nie próbowałem do tego wracać.
Jurassic Park - 10/10
The Lost World - 5/10
Jurassic Park 3 - 3/10 (chyba, słabo pamiętam)
Wydzieliłem temat o Parku więc od razu parę słów o serii:
-----------------------
Pamiętam jeszcze ten wszechobecny szał na dinozaury w podstawówce. Gazetkę z okularkami 3D i ze święcącym szkieletem T-rexa do skompletowania, w TV gadali o tym jak to klonowanie dinozaurów jest możliwe i jest tylko kwestią czasu, kiedy uda się to zrobić, yeah, right Smile
W końcu pewnego dnia u sąsiadów pojawiła się piracka kaseta, na której mało co było widać i słychać ale i tak zasiedliśmy wspólnie z nimi do seansu i bawiłem się jak mało kiedy. Niedługo później okazało się, że ze szkoły nam organizują wyjście na ten film i był to chyba pierwszy film jaki obejrzałem w kinie z napisami, przynajmniej pierwszy jaki pamiętam. Szczególnie ujęcia z początku w połączeniu z muzyką Williamsa zapadały w pamięć, gdy ekipa leci na wyspę i potem gdy po spotkaniu z brachiozaurami obserwuje stada dinozaurów. Piękna sprawa.
Do filmu wracałem za każdym razem gdy nadarzała się okazja, jednak do sequeli jakoś mnie nie ciągnęło i gdy w końcu obejrzałem je w TV okazało się, że miałem dobre przeczucie co do nich. Dwójkę naprawdę próbowałem polubić, obejrzałem ją ze trzy razy by ostatecznie stwierdzić, że to jednak nie dla mnie. Sprzedałem DVD, które przez jakiś czas znajdowało się w mojej kolekcji i dałem sobie spokój. Tak naprawdę tylko dla scen z T-Rexami warto było to obejrzeć. Trójkę obejrzałem raz w telewizji, z trudem dotrwałem do końca seansu i nigdy więcej nie próbowałem do tego wracać.
Jurassic Park - 10/10
The Lost World - 5/10
Jurassic Park 3 - 3/10 (chyba, słabo pamiętam)
