14-10-2017, 23:53
Czekałem na promocję, zatem dopiero ostatniego wieczora obejrzeliśmy film z BD.
Gieferg napisał:
„Problemem z pewnością jest montaż. Po pierwsze - często mamy tu cięcia z ujęcia w to samo ujęcie, czasami zabieg ten bywa usprawiedliwiony (jak choćby w scenie, w której Petro pije na weselu), miejscami jednak trudno powiedzieć, co miało na celu cięcie, które wygląda jak amatorska sklejka, czy wręcz przeskok o kilka klatek spowodowany uszkodzeniem płyty - a takich przypadków nie brakuje”.
http://filmozercy.com/wpis/wolyn-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray
Oczywiście rozumiem takie odczucia. Jednak w mojej ocenie chodziło o czynności celowe. Pamięć ludzka działa dość selektywnie. Traumatyczne przeżycia bywają niekiedy rejestrowane wyłącznie jako „kadry”, niekoniecznie kompletne i systematycznie poukładane. Dla twórców danego filmu „niemymi bohaterami” akcji bywają po prostu widzowie. Zatem MY, odbiorcy „Wołynia”, mieliśmy to zobaczyć właśnie w ten sposób, jakby z perspektywy uczestników owych wydarzeń (?). Takie jest moje zdanie.
Gieferg napisał:
„Film cechuje naturalna, choć z lekka przygaszona kolorystyka, niezbyt podkręcony kontrast, a także wyraźna "ziarnistość", co szczególnie widać w ciemniejszych partiach obrazu i scenach nocnych, oraz tych mających miejsce we wnętrzach (zaznaczę od razu, że nie uważam tego za wadę)”.
http://filmozercy.com/wpis/wolyn-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray
Tak, zgoda Gieferg. Mam w tej kwestii luźne spostrzeżenia…
Nigdy nie obejrzałem żadnego filmu z BD (w całości) na telewizorze LCD. Do tego celu służy mi wyłącznie projektor DLP (technologia upowszechniona w kinach). Osoby zainteresowane „konkurującymi” technologiami z łatwością znajdą w sieci opisy porównawcze. Ale do rzeczy…
1. Na niewielkim telewizorze LCD „Wołyń” nico poraził mnie ziarnem (a jestem zwolennikiem „kaszki’). Szczególnie w partiach ciemnych obrazu.
2. Podczas oglądania filmu na ekranie blisko stu calowym (projektor DLP), ziarno oceniłem jako optymalne. Kadry nocne / zacienione także nie budziły moich zastrzeżeń. Dodam, że posiadam rzutnik dość porządnie skalibrowany. Nie majstruję przy funkcjach związanych z ostrością obrazu
3. „Pastelowe” kolory oczywiście wspierają klimat tego trudnego filmu…
Gieferg napisał:
„Problemem z pewnością jest montaż. Po pierwsze - często mamy tu cięcia z ujęcia w to samo ujęcie, czasami zabieg ten bywa usprawiedliwiony (jak choćby w scenie, w której Petro pije na weselu), miejscami jednak trudno powiedzieć, co miało na celu cięcie, które wygląda jak amatorska sklejka, czy wręcz przeskok o kilka klatek spowodowany uszkodzeniem płyty - a takich przypadków nie brakuje”.
http://filmozercy.com/wpis/wolyn-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray
Oczywiście rozumiem takie odczucia. Jednak w mojej ocenie chodziło o czynności celowe. Pamięć ludzka działa dość selektywnie. Traumatyczne przeżycia bywają niekiedy rejestrowane wyłącznie jako „kadry”, niekoniecznie kompletne i systematycznie poukładane. Dla twórców danego filmu „niemymi bohaterami” akcji bywają po prostu widzowie. Zatem MY, odbiorcy „Wołynia”, mieliśmy to zobaczyć właśnie w ten sposób, jakby z perspektywy uczestników owych wydarzeń (?). Takie jest moje zdanie.
Gieferg napisał:
„Film cechuje naturalna, choć z lekka przygaszona kolorystyka, niezbyt podkręcony kontrast, a także wyraźna "ziarnistość", co szczególnie widać w ciemniejszych partiach obrazu i scenach nocnych, oraz tych mających miejsce we wnętrzach (zaznaczę od razu, że nie uważam tego za wadę)”.
http://filmozercy.com/wpis/wolyn-recenzja-filmu-i-wydania-blu-ray
Tak, zgoda Gieferg. Mam w tej kwestii luźne spostrzeżenia…
Nigdy nie obejrzałem żadnego filmu z BD (w całości) na telewizorze LCD. Do tego celu służy mi wyłącznie projektor DLP (technologia upowszechniona w kinach). Osoby zainteresowane „konkurującymi” technologiami z łatwością znajdą w sieci opisy porównawcze. Ale do rzeczy…
1. Na niewielkim telewizorze LCD „Wołyń” nico poraził mnie ziarnem (a jestem zwolennikiem „kaszki’). Szczególnie w partiach ciemnych obrazu.
2. Podczas oglądania filmu na ekranie blisko stu calowym (projektor DLP), ziarno oceniłem jako optymalne. Kadry nocne / zacienione także nie budziły moich zastrzeżeń. Dodam, że posiadam rzutnik dość porządnie skalibrowany. Nie majstruję przy funkcjach związanych z ostrością obrazu
3. „Pastelowe” kolory oczywiście wspierają klimat tego trudnego filmu…
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
