Z powodów, o których wspomniałem wcześniej, tego typu montaż bardzo mi w dyskutowanym filmie odpowiadał. Zatem jeśli Smarzowski (tylko) lubi takie „szopki”, to za „Wołyń” ma u mnie batonika.
W latach 80 – tych trochę kręciłem kamerami 8 / 16 mm. Oczywiście wszystkie taśmy wywoływałem i montowałem osobiście. W krótkim filmiku o narkomanie zaryzykowałem od groma sklejek, gdyż zależało mi na dynamicznych przebitkach ukazujących odurzającego się ćpuna w konfrontacji ze starymi nagrobkami. Raczej nikt nie miał problemu w interpretacji mojej wizji.
Dość często „metoda Smarzowskiego” wykorzystywana bywa w psychodelicznych filmach grozy. Prawie zawsze w tych obrazach chodzi o ukazanie „przeskoków czasowych” związanych z krótkotrwałymi utratami świadomości bohaterów, tudzież wyeksponowanie u nich luk pamięciowych.
Zatem co „poeta” miał na myśli? Hmm, każdy to może rozstrzygnąć wedle własnego uznania.
Edit:
Zapomniałem. Podczas oglądania innych filmów Smarzowskiego zwrócę jeszcze większą uwagę na montaż. Jeśli zauważę jakieś konotacje pomiędzy cięciami a fabułą, to wspomnę o tym na forum.
W latach 80 – tych trochę kręciłem kamerami 8 / 16 mm. Oczywiście wszystkie taśmy wywoływałem i montowałem osobiście. W krótkim filmiku o narkomanie zaryzykowałem od groma sklejek, gdyż zależało mi na dynamicznych przebitkach ukazujących odurzającego się ćpuna w konfrontacji ze starymi nagrobkami. Raczej nikt nie miał problemu w interpretacji mojej wizji.
Dość często „metoda Smarzowskiego” wykorzystywana bywa w psychodelicznych filmach grozy. Prawie zawsze w tych obrazach chodzi o ukazanie „przeskoków czasowych” związanych z krótkotrwałymi utratami świadomości bohaterów, tudzież wyeksponowanie u nich luk pamięciowych.
Zatem co „poeta” miał na myśli? Hmm, każdy to może rozstrzygnąć wedle własnego uznania.

Edit:
Zapomniałem. Podczas oglądania innych filmów Smarzowskiego zwrócę jeszcze większą uwagę na montaż. Jeśli zauważę jakieś konotacje pomiędzy cięciami a fabułą, to wspomnę o tym na forum.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
