28-11-2014, 11:00
W tym sęk, że tak naprawdę nikt w tym filmie nie zagrał wybitnie dobrze (jako widz nie czułem żadnego "przywiązania" do którejkolwiek z postaci ... no może poza lekką sympatią do Iana Malcolma granego przez Jeffa Goldbluma i tego dziadka co grał Hammonda). Samuel L. Jackson niewidoczny, Sam Neill zaledwie poprawny (stać go na dużo więcej), bachory irytują, niedorozwinięty grubasek Nedry itd. Dobrze, że choć dinozaury dają czadu bo byłaby kiła.
Wiem, że Cię tym rozbawię ale moim zdaniem lepszy poziom aktorski był nawet w tej nowej "Godzilli"
Wiem, że Cię tym rozbawię ale moim zdaniem lepszy poziom aktorski był nawet w tej nowej "Godzilli"
A mówiłem sobie, że blu-raye będę rzadziej kupował bo droższe ... wot durak
