Dokładnie o to chodzi.
Takie coś powinno mieć swój własny charakter, Chrome Edition wygląda znacznie lepiej niż wersja z obniżonym do zera nasyceniem (co jest zupełnie bez sensu) ale to wciąż nie to.
Takie coś powinno mieć swój własny charakter, Chrome Edition wygląda znacznie lepiej niż wersja z obniżonym do zera nasyceniem (co jest zupełnie bez sensu) ale to wciąż nie to.
