Salvation ma od początku do końca spieprzony, nie trzymający się kupy i nie mający sensu scenariusz. Poza tym nie wiadomo nawet kto tam ma być głównym bohaterem (zasługa Bale'a i przeróbki scenariusza na kolanie, żeby Connor się liczył w filmie), nie ma konkretnego przeciwnika, jest PG-13 i szereg takich baboli, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
Najbardziej rozwala mnie lądowanie w bazie Skynetu helikopterem bez ŻADNEGO oporu ze strony tego ostatniego, oraz Terminatory które nikogo nie mogą zabić, bo nawet gdy nie mają nóg, uznają za dobry pomysł odrzucanie przeciwnika byle dalej od siebie.
T3 jedzie co prawda na oklepanym schemacie, ale gdybym miał go za to nie lubić, to TYM BARDZIEJ, musiałbym nie lubić dwójki która kalkuje jedynkę niemal scena po scenie. I min. dlatego nie mam z T3 żadnego problemu (poza tym ten film ma świetne zakończenie), podczas gdy z nic nie wnoszącym do całej historii TS mam ich cały szereg.
A te 15 sekund z trailera Genisys wygląda całkiem obiecująco, moje obawy biorą się z tego co wiadomo o fabule.
Najbardziej rozwala mnie lądowanie w bazie Skynetu helikopterem bez ŻADNEGO oporu ze strony tego ostatniego, oraz Terminatory które nikogo nie mogą zabić, bo nawet gdy nie mają nóg, uznają za dobry pomysł odrzucanie przeciwnika byle dalej od siebie.
T3 jedzie co prawda na oklepanym schemacie, ale gdybym miał go za to nie lubić, to TYM BARDZIEJ, musiałbym nie lubić dwójki która kalkuje jedynkę niemal scena po scenie. I min. dlatego nie mam z T3 żadnego problemu (poza tym ten film ma świetne zakończenie), podczas gdy z nic nie wnoszącym do całej historii TS mam ich cały szereg.
A te 15 sekund z trailera Genisys wygląda całkiem obiecująco, moje obawy biorą się z tego co wiadomo o fabule.
